Wymień lub sprzedaj sprzęt fotograficzny
|
Złóż zapytanie o wniosek ratalny w Interfoto.eu

Sony RX10IV – o tym jak darowanemu koniowi zaglądam w zęby 

Zwykło mawiać się, że darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda, a porównanie Sony RX10IV do konia nie jest tutaj przypadkowe. Po pierwsze z racji tego, że miałem okazję fotografować zawody konne tym aparatem, a po drugie właśnie dlatego, że Sony RX10IV przypomina mi właśnie taką młodą klacz, która ma bardzo dużo do zaoferowania, jeśli znajdzie się ktoś z odpowiednią ręką i  świadomością, że wołem roboczym taki aparat nie zostanie, ale nauczyć się jeździć na nim z pewnością można.

Sony RX10IV

Sony RX10IV na mojej drodze to kolejny aparat, który stanowi moje osobiste tournée po sprzętach wybitnie uniwersalnych, które z łatwością można obsłużyć jedną ręką, a które będą oferować zadowalające rezultaty i pozwolą na nieprzerwane zabawy z fotografią w moim wykonaniu. Podobnie jak ostatnio testowana Leica V-Lux 5, także ten aparat wyposażony jest w dyskusyjną 1. calową matrycę typu „stacked” CMOS o rozdzielczości 20.1 Mpix. Ponad to na pokładzie znajdziemy wszechstronny obiektyw 8.8-220mm F2.4-4 Carl Zeiss Vario-Sonnar T*, co teoretycznie przełożyć można na zakres 24-600mm w przypadku pełnej klatki, co pozwala na naprawdę wykorzystanie tego aparatu w wielu różnych sytuacjach.  

Sony RX10IV

W tym wszystkim zdecydowanie pomaga całkiem solidna budowa aparatu Sony RX10IV i bardzo przyjemny grip, który pozwalał mi całkiem przyjemnie operować sprzętem jednorącz w przypadku szerszych ogniskowych, ale także zachować stabilność w przypadku funkcjonowania w obszarze zakresu tele. Nie jestem pewny czy ten sprzęt jest uszczelniany aczkolwiek nie wydaje mi się, żeby miał mieć jakieś ogromne problemy podczas fotografowania w deszczu, aczkolwiek nie mogę rekomendować go do takiego użycia z czystym sumieniem.    

Sony RX10IV

Jeśli chodzi o jakość oferowanego obrazu to jest przyzwoicie. Oczywiście w ramach tego co może oferować 1. calowy sensor w Sony RX10IV. Próżno szukać tu wyszukanego detalu i nieziemskiej ostrości czy kolorów z kosmosu, ale jest po prostu całkiem przyjemny obrazek. W idealnych warunkach oświetleniowych, gdy ISO pozostaje niskie wszystko jest rewelacyjnie, a gdy światła jest mniej to wartością graniczną dla dobrego obrazka jest około 2000 ISO, chociaż to kwestie preferencji. Oczywiście jakość obrazu pozostawia w tyle wszelkie smartfony, a ponad to mamy tu do czynienia z aparatem wszechstronnym, którym sfotografujemy także znacznie oddalone czy poruszające się obiekty. 

Jeśli mowa o tych szybko poruszających się to wypadałoby powiedzieć kilka słów o autofocusie w Sony RX10IV. Muszę przyznać, że miałem oczekiwania wobec tego sprzętu i nie były one wysokie po moich ostatnich przygodach z aparatami tej klasy. Tutaj jest naprawdę nieźle i chociaż nie jest to poziom, który gwarantuje 100% skuteczności to muszę przyznać, że dałem się pozytywnie zaskoczyć i z zawodów konnych większość zdjęć była ostra w punkt, a warunki raczej nie były wybitnie sprzyjające szczególnie przy pracy długą ogniskową na tak małej matrycy i przy wyższych czułościach. Niemniej rezultaty są zdecydowanie przyzwoite i jak najbardziej nadają się do publikacji czy do druku, chociaż tutaj nie wychodziłbym poza format 20 x 30 cm, ale to chyba moja obsesja na punkcie detalu. 

Sony RX10IV

Co zaś się tyczy obiektywu, który dostał aparat Sony RX10IV to mamy tutaj do czynienia z konstrukcją, którą uniwersalnością bije wiele znanych mi sprzętów. Szkiełko 8.8-220mm F2.4-4 Carl Zeiss Vario-Sonnar T* to naprawdę kawał porządnej roboty, którą Sony wykonało z firmą Zeiss i oczywiście żadnych rekordów ten obiektyw nie pobije, ale z pewnością zagwarantuje rezultaty, z których będzie można śmiało być zadowolonym. 

Jedyny zarzut jaki mogę wystosować w kierunku tego aparatu to niestety fatalna praca na baterii. Baterie Sony NP-FW50 wspominam źle już od czasu Sony A7II, zatem i wam radzę wyposażyć się w co najmniej 3 egzemplarze, bo RX10IV to prądożerne stworzenie. 

Galeria zdjęć przykładowych wykonanych aparatem Sony RX10IV

Reasumując aparat Sony RX10IV to cud, miód, orzeszki, który przydarzył mi się w momencie, gdy bardzo mocno go potrzebowałem. Bez problemu mogłem uzyskać oczekiwane przybliżenie i wykonać satysfakcjonujące ujęcie, a to wszystko obsługując ten aparat jedną ręką. Oczywiście nie zastąpi on porządnej pełnej klatki z równie porządną szklarnią i z uśmiechem patrzyłem na fotografującą obok mnie koleżankę z Canonem 5D Mark IV oraz Sigmą S 150-600mm F5-6.3 DG OS HSM, ale śmiem twierdzić, że to ją na koniec dnia bolały plecy, a materiał który zrobiliśmy był na porównywalnym poziomie, chociaż nawet ślepiec dostrzeże oczywiste różnice w jakości obrazu. W każdym razie Sony RX10IV to świetny sprzęt i polecam każdemu kto potrzebuje czegoś maksymalnie uniwersalnego, co musi być pod ręką cały czas.

Sony RX10IV kupisz w InterFoto.eu

Robert Karaś
Robert Karaś

Oderwany od rzeczywistości fotograf szuka nowych światów, eksploruje je i eksponuje za pomocą fotografii zarówno ukochanej czarno-białej jak i barwnej.
Przeżywa fascynację cyfrowym średnim-formatem, który namiętnie wykorzystuje do realizowania swoich wizji, ale nadal wzdycha do unoszącego się zapachu wywoływacza i wielkoformatowych odbitek.

Artykuły: 326

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *