Wymień lub sprzedaj sprzęt fotograficzny
|
Złóż zapytanie o wniosek ratalny w Interfoto.eu

Sigma 85 mm F1.2 DG Art pokazana w Pekinie. Nadchodzi nowy król portretu dla Sony?

Jeszcze kilka lat temu obiektywy F1.2 w świecie pełnoklatkowych bezlusterkowców były czymś niemal egzotycznym. Dziś producenci coraz śmielej walczą o fotografów, którzy chcą nie tylko perfekcyjnej ostrości, ale również charakteru obrazu, plastyki i tej specyficznej głębi, którą trudno podrobić. I właśnie do tego grona ma dołączyć Sigma 85 mm F1.2 DG Art.

Podczas targów China P&E w Pekinie pokazano egzemplarz demonstracyjny nowego obiektywu Sigmy, który od miesięcy przewijał się w plotkach i przeciekach. Teraz wiemy już, że szkło faktycznie istnieje i zmierza na rynek Sony E oraz L-Mount.

Sigma od lat buduje bardzo mocną pozycję w segmencie jasnych stałek Art. Modele 35 mm F1.2 oraz 50 mm F1.2 pokazały, że producent potrafi połączyć świetną jakość obrazu z bardziej przystępną ceną niż natywne konstrukcje konkurencji. Teraz przyszła pora na klasyczne 85 mm czyli ogniskową, która dla wielu fotografów portretowych pozostaje absolutnym fundamentem pracy.

sigma-85mm-f1-2-dg-art-sony-e-pierwszy-pokaz

Według informacji producenta Sigma 85 mm F1.2 DG Art ma oferować:

  • bardzo wysoką rozdzielczość już od pełnej dziury,
  • charakterystyczną plastykę obrazu typową dla F1.2,
  • szybki autofocus oparty o system Dual HLA,
  • bardziej kompaktową i lżejszą konstrukcję niż moglibyśmy się spodziewać po takim szkle.

I właśnie ten ostatni aspekt wydaje się szczególnie ciekawy. Rynek zmienił się mocno przez ostatnie lata. Fotografowie coraz częściej oczekują sprzętu, który daje spektakularny obraz, ale jednocześnie nie zamienia codziennej pracy w trening siłowy. Sigma już wcześniej pokazała przy modelach DG DN, że rozumie ten kierunek.

sigma-85mm-f1-2-dg-art-sony-e-pierwszy-pokaz

Nie bez znaczenia jest też moment premiery. Segment jasnych portretówek robi się coraz bardziej agresywny. Coraz mocniej naciskają producenci z Chin, a Viltrox już zapowiedział własne 85 mm F1.2 LAB dla Sony E. Oznacza to, że Sigma będzie musiała walczyć nie tylko jakością obrazu, ale również ceną, ergonomią i charakterem samego renderingu.

Bo prawda jest taka, że dziś ostrość przestała być jedynym argumentem. Większość współczesnych obiektywów jest już po prostu bardzo dobra technicznie. Fotografowie coraz częściej szukają czegoś więcej a mianowicie sposobu rysowania światła, miękkości przejść tonalnych, pracy z tłem czy emocji, jakie daje konkretna optyka. I właśnie dlatego 85 mm F1.2 nadal działa na wyobraźnię.

Na ten moment Sigma nie ujawniła pełnej specyfikacji ani finalnej ceny, ale oficjalna zapowiedź mówi o premierze planowanej na wrzesień 2026 roku dla Sony E-mount oraz L-Mount. Jeśli producent utrzyma poziom znany z wcześniejszych szkieł Art, nowa Sigma może stać się jednym z najgorętszych obiektywów portretowych najbliższych miesięcy, szczególnie dla fotografów ślubnych, portrecistów i twórców wideo, którzy chcą maksymalnie odseparować bohatera od tła bez konieczności wchodzenia w absurdalne ceny natywnych konstrukcji.

Pozostaje tylko jedno pytanie: czy będzie to kliniczna perfekcja, czy może Sigma zostawi w tym szkle odrobinę niedoskonałości, która sprawi, że obraz będzie miał własny charakter?

InterFoto.eu
InterFoto.eu

Tworzymy jeden z najstarszych sklepów fotograficznych w Polsce. Powstał on z pasji fotografowania. Jesteśmy pasjonatami fotografii i sprzętu fotograficznego. Działamy na rynku fotograficznym nieprzerwanie od roku 1995.

Artykuły: 1864

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *