O przyzwyczajeniach, uwielbieniu czarno-bieli, pasji i planach Tomka Modrzejewskiego.

Zespół Interfoto: Jak w Twoim przypadku wygląda cały proces powstawania zdjęcia. Wychodzisz od koncepcji, czy zawsze liczysz na to, że po prostu będziesz w odpowiednim miejscu i czasie?

Tomasz Modrzejewski: Jeżeli chodzi o mój proces pracy to z reguły wychodzę od konkretnego pomysłu, który przychodzi mi do głowy. Mam takie, które gdzieś mi się przewijają przez dłuższy czas. Staram się je zapisywać, aby móc je zrealizować w odpowiednim momencie. Czasami to może być tylko bardzo “mglista” idea, czasami inspiracją jest jakiś przedmiot lub miejsce, a czasami planuję dokładnie kadr, który gdzieś na szybko sobie szkicuję.

Z drugiej strony lubię i czasami muszę po prostu improwizować i dać się ponieść danemu miejscu, szukając ciekawych elementów i światła. Tak było w przypadku realizacji zdjęć „W kręgu”. Zdjęcia powstały w opuszczonym ośrodku wypoczynkowym zamkniętym w połowie lat 90 – niestety już dość mocno zdewastowanym. Jadąc tam nastawiałem się na zupełnie inne kadry, ale to miejsce oraz zastane warunki, wpłynęło na mnie w taki sposób, że powstały odbiegające od pierwotnych założeń zdjęcia. Przede wszystkim nastawiałem się na długie i bardzo długie czasy ekspozycji i pracę ze statywu. Zdjęcie, które widzisz miało powstać w nocy z niebem rozświetlonym przez gwiazdy. Jestem przekonany, że jeżeli będzie jeszcze opcja dostania się do tego obiektu pojadę tam na zdjęcia nocne.

Taka elastyczność jest chyba konieczna w przypadku fotografii pejzażowej lub pracy nad portretem. W krajobrazie kierunek wyznacza natura w drugim przypadku energia i “flow” jakie uda się złapać z fotografowaną osobą.

Z.I.: Zazwyczaj fotografujesz w czerni i bieli, wolisz taką przestrzeń barwną, czy może jednak kolor?

T.M: Fotografuję również w kolorze, ale zdecydowanie wolę czerń i biel. Nie wiem dlaczego – tak po prostu mam. Dla mnie osobiście w czerni i bieli jest większy ładunek emocjonalny. A właśnie głównie emocji staram się szukać w fotografii. Czarno-biała fotografia pozwala na większe skupienie. Jest też czymś bardziej klasycznym i eleganckim. Jestem wielkim fanem wszelkiego rodzaju klimatów noir, gdzie sprawdza się ona idealnie. Bardzo dużo moich zdjęć powstaje w nocy i tu znów czarno-biel wydobywa zupełnie inne aspekty i emocje niż ta sama scena widziana w kolorze.

Z.I.: Z jakich technologii korzystasz w swojej twórczości?

T.M.: Obecnie robię zdjęcia w zasadzie wyłącznie na cyfrze, choć wspaniale wspominam czasy gdy za dzieciaka w Pałacu Młodzieży w Olsztynie siedziałem i pod powiększalnikiem robiłem samodzielnie odbitki z filmu 35mm i ze średniego formatu. Potem był przez wiele lat Canon, ale dopiero odkąd fotografuję na bezlusterkowcach Fuji, do których często podpinam różne manualne obiektywy, czuję się prawie jakbym pracował na filmie. Konstrukcja tych aparatów (design, manualne pokrętełka, symulacja filmów) jest wręcz stworzona dla osób szukających czegoś więcej niż ilości klatek na sekundę.

Z.I.: Wśród Twoich zdjęć jest dyptyk, który nazwałeś „Reminiscence” / „Reminiscence II”. Fotografie te intrygują swoim efemerycznym klimatem, jak udaje Ci się osiągać taką atmosferę na zdjęciach?

T.M.: Myślę, że nie skończy się na dyptyku 🙂 Chciałbym, aby “Reminiscence” było większym cyklem. Generalnie to dość osobiste i melancholijne fotografie. Dotyczą kruchości naszego istnienia, przemijania, emocji i relacji które trwają, ale są ulotne i znikają tak jak przemijają ludzie którzy nas otaczają w życiu i tak jak przemijamy my sami. W jakiś sposób odnosi się to do mojego życia, ale spacerując po starych miejscach we Wrocławiu, w którym obecnie mieszkam, mam wrażenie, że to miasto jest przepełnione taką energią. Z jednej strony żyje pełnią życia, radością, festiwalami, dynamicznie się rozwija, z drugiej strony bardzo łatwo można znaleźć tu kamienice z dziurami po kulach z czasów wojny… Dla mnie te dziury na fasadach, ślady dawnych serii karabinowych robią niesamowite wrażenie. Przypominają historię tego miasta. Zdjęcia do “Reminiscence” robiliśmy w parku koło Pergoli. Widząc wcześniej mostek położony wśród drzew zastanawiałem się ile zakochanych par już tu stało, ilu ludzi szukało tu samotności i ucieczki od świata, ile wspomnień i emocji może się wiązać z tym miejscem. Ten park przykuł moją uwagę i wydał mi się na tyle uniwersalny, że gdy tylko pojawiła się odpowiednia pogoda pojechaliśmy właśnie tam. W wieczór robienia zdjęć Wrocław spowiły piękne mgły, które pomogły stworzyć naprawdę magiczny nastrój.

Z.I.: Twoje zdjęcia są bardzo różne, większość jednak ma w sobie coś tajemniczego. Kiedy na nie patrzę nasuwa mi się pytanie o symbolikę. Tworzysz obrazy nasycając je symbolami, czy raczej tę przestrzeń pozostawiasz odbiorcy?

T.M.: Jeżeli tak je odbierasz to bardzo mi miło. W swoich zdjęciach nie szukałbym na siłę symboliki. Każdy może je interpretować na swój sposób, przefiltrować obraz przez swój aktualny stan oraz przez cały bagaż swoich doświadczeń. Ja mam swoje emocje, które w części zawieram w tych kadrach, ale przede wszystkim skupiam się na świetle, kompozycji i realizowaniu koncepcji.

Z.I.: Nad czym aktualnie pracujesz?

T.M.: Jestem w trakcie przygotowań do indywidualnej wystawy we Wrocławiu. Będzie ona nosiła tytuł G R A Y S C A L E. W tym projekcie zderzam przestrzeń, architekturę i naturę z tajemniczą, sensualną, kuszącą kobiecością. Pojawia się tu m.in. zdjęcie, które wygrało w konkursie Interfoto. Oprócz tego czekam na odpowiednie warunki, aby móc kontynuować cykl “Wspomnienie” (Reminiscence). W międzyczasie realizuję sesje zdjęciowe oraz zdjęcia nocne.

 

 

 

tomasz modrzejewski z zaparatem widziany z boku foto kasia chocaj

Tomek Modrzejewski

Z wykształcenia grafik realizujący się zawodowo w firmie architektonicznej. Fotograf freelancer z pasji i miłości. Uwielbia podróże, spontaniczne spotkania z ludźmi i odkrywanie z aparatem nowych miejsc. Wielki fan klasycznej fotografii i klimatu noir.

fb.com/modrzejewskiphoto

instagram.com/modrzejewski.photo

Obrazek domyślny
InterFoto

Tworzymy jeden z najstarszych sklepów fotograficznych w Polsce. Powstał on z pasji fotografowania. Jesteśmy pasjonatami fotografii i sprzętu fotograficznego. Działamy na rynku fotograficznym nieprzerwanie od roku 1995.

Wpisów: 391

Zostaw komentarz