Weekendowo: TTArtisan 28mm F5.6, czyli małe jest piękne – Paweł Puszkarski

Całkiem niedawno pojawiła w InterFoto nowa dostawa od marki TTArtisan, w której pojawiła się kolejna propozycja obiektywu z mocowaniem Leica M – TTArtisan 28mm F5.6. Po rozpakowaniu bardzo eleganckiego opakowania (swoją drogą chyba jednego z ładniejszych tego producenta) ukazał się mały obiektyw, który już na pierwszy rzut oka wyglądał bardzo konkretnie – konstrukcja w pełni metalowa. Korzystając z wolnej chwili postanowiłem podpiąć go do Leiki M9 i zabrać go na spacer po praskich rejonach.

Trochę o ergonomii:

Jak już wspomniałem wcześniej i jak mogliście zobaczyć we wpisie informacyjnym: https://blog.interfoto.eu/2022/01/27/ttartisan-28mm-f5-6-bagnet-leica-m-full-metal-jest-dla-ciebie-dostepny-w-naszym-salonie-fotograficznym-interfoto-eu/ nowy obiektyw TTArtisan jest niewielki, co w połączeniu z dość szeroką ogniskową, wydało mi się odpowiednim wyborem “spacerowym”. Na tego typu obiektywie nie mogło oczywiście zabraknąć skali odległości hiperfokalnej, a także blokady pierścienia ostrości, który blokuje się po dojechaniu do nieskończoności. Wszystko w tym obiektywie wydaje się być przemyślane i na miejscu. Nie sposób jednak ukryć inspiracji do stworzenia obiektywu – Summarona-M 28mm F5.6, który na pierwszy rzut oka wygląda identycznie, z tą różnicą, że kosztuje około 10 razy więcej.

Trochę o odczuciach:

Przyzwyczajony do w miarę czytelnych ekranów (a na pewno takich, na których można ocenić ostrość zdjęcia) miałem zagwozdkę, ponieważ Leica M9 wykorzystuje ekran, na którym osobiście nie widziałem totalnie nic oprócz zbioru pikseli, to też postanowiłem po prostu robić zdjęcia i odpuścić sobie próby ich oglądania. Po tym małym postanowieniu poczułem się totalnie analogowo, z tą różnicą, że efekty mogłem zobaczyć już po zgraniu zdjęć na komputer, a nie po ich wywołaniu w labie. Po imporcie w Capture One, dotarło do mnie, że była to dobra decyzja, bo, co wydawało mi się na ekranie M9 kompletnie nietrafione, okazało się być ostre. Jeśli chodzi o moje odczucia dotyczące stricte obrazka generowanego przez nowy obiektyw TTArtisana, to po prostu podoba mi się, jest dość ostry, choć pod światło ta ostrość znacznie spada. Mimo, że nie jestem fanem 28mm (trochę za szeroko) to zdecydowanie widzę w tym obiektywie potencjał reportażowy i chętnie sprawdziłbym go w takich okolicznościach.

O dostępności:

Jak już wspomniałem, obiektyw TTArtisan 28mm F5.6 z mocowaniem Leica M od niedawna dostępny jest w InterFoto: https://interfoto.eu/?page=subprodukty&cat=706002&id=345

Znajdziecie tam również adaptery tej samej marki dzięki, którym bez problemu podłączycie obiektyw do korpusów innych systemów, m.in.: Sony E, Canon R, Nikon Z, L-mount, Fujifilm X: https://interfoto.eu/?szukaj=TTartisan+adapter

Obrazek domyślny
Paweł Puszkarski

Każdy inaczej postrzega otaczającą go rzeczywistość, każdy odbiera wciąż wiele bodźców z otoczenia, przy czym często rzuca w niepamięć drobne gesty, spojrzenia, czy uśmiechy bliskich, a nawet zupełnie obcych sobie ludzi. Prawo przemijania. I to prawo, a raczej nierówna walka z nim jest jednym z wielu powodów, dla których chwytam aparat. Fotografowanie pozwala mi na subiektywne zatrzymanie, przedstawienie i przekazywanie pierwiastków rzeczywistości innym oraz sobie w przyszłości.

Wpisów: 9

Zostaw komentarz