Jessop Zoom Slide Duplicator + Pentax K-1: szybka digitalizacja materiałów srebrowych

Ponad 30 lat temu podczas pobytu w Wielkiej Brytanii kupiłem (za niemałe dla mnie wtedy pieniądze) duplikator slajdów z zoomem firmowany marką Jessop w sklepie tejże marki. Miałem zamiar używać go do kopiowania swoich slajdów w celu umieszczania kopii w bankach zdjęć, które wówczas opierały się całkowicie na fizycznych (srebrowych) materiałach odwracalnych, aby oferować je klientom do publikacji.

Ostatecznie kopie zrobił mi kolega mający prawdziwy zawodowy zestaw do tego celu, a produkt z logo Jessop utkwił na dekady w pudle rzeczy „na później”. Ale jako, że w ostatnich latach naświetliłem ponownie nieco negatywów i materiałów odwracalnych uznałem, że zamiast oddawać je do skanowania sam pokuszę się o wykonanie cyfrowych wersji. I tak oto Jessop Zoom Slide Duplicator ujrzał wreszcie światło dzienne i został zaprzężony do roboty, chociaż nieco innej niż ta do której został stworzony, czyli kopiowania slajdu na slajd. Wraz z cyfrową lustrzanką stał się substytutem skanera.

Jako, że w komplecie miałem adapter z mocowania T2 na bagnet Pentax K, do współpracy z duplikatorem „zaprosiłem” aparat Pentax K-1. Jego – może nie najnowsza, ale nadal znakomita – matryca produkcji Sony o rozdzielczości 36 MP, zapewnia świetną jakość obrazu. Ta sama matryca była umieszczona w bezlusterkowcu Sony A7R, czy lustrzankach Nikon D800, Nikon D800ED810, a teraz jest również w lustrzance Pentax K-1 II. Digitalizacja materiałów srebrowych taką metodą jest na pewno szybsza od skanowania, ale jak jest z jakością? Postanowiłem się przekonać i przekopiować trochę slajdów a także nieco negatywów. Dodam, że duplikatory Jessop pojawiają się czasem na aukcjach za niewielkie pieniądze; na dodatek sam model pojawia się też pod markami takimi jak Soligor czy Ohmar. Warto zauważyć, że duplikator powstał w czasach „analogowych” dla współpracy z aparatami małoobrazkowymi, zatem o ile pozwala uzyskać pełen kadr ze srebrowego materiału małoobrazkowego na aparacie pełnoklatkowym (lustrzance lub bezlusterkowcu z wymienną optyką), aparaty z matrycami niepełnoklatkowymi obetną część oryginału, zatem nie polecam ich do współpracy z duplikatorem.

Jessop Zoom Slide Duplicator ma mechanizm zoomowania, który pozwala wykadrować fragment oryginału z oznaczeniami dla powiększenia od 1x przez 1,5 x przez 2x do 2,5x, chociaż dzięki zmianie skali powiększenia poprzez ruch pierścienia możliwe są też wartości pośrednie. Wraz ze zmianą skali powiększenia zmienia się ustawienie ostrości, które trzeba wyregulować ręcznie poprzez posuwisty ruch tubusu wyposażonego w dokręcaną blokadę z oznaczeniami dla właściwego ustawienia przy skalach 1x-1,5x-2x-2,5x. To najsłabszy element urządzenia, bo po odblokowaniu tubus nieco opada w dół, a przy blokowaniu następuje niewielkie przesunięcie ustawienia.

Duplikator ma w zestawie trzy prowadnice: na film formatu 110, którego już od bardzo dawna nikt nie produkuje i nie wywołuje, na 6-klatkowe odcinki małoobrazkowego filmu negatywowego lub odwracalnego oraz na dwie zaramkowane klatki slajdu. Wlot jest dwustronny zatem można wahadłowo zmienić slajd w jednym z gniazd podczas kopiowania drugiego. Na dodatek końcówka z matowym półprzezroczystym okienkiem rozpraszającym wpadające od tyłu światło obraca się i umożliwia pewien zakres przesuwu w dół i górę dla idealnego ustawienia kadru przy kopiowaniu całego oryginału lub dla wybrania dowolnego fragmentu do skopiowania przy korzystaniu z funkcji powiększenia obrazu oryginalnego. Można rozkręcić urządzenie i „obnażyć” niezwykle prostą optykę ze stałym otworem przysłony wewnątrz.

Jeśli mamy dużo materiałów do przebrania przed skopiowaniem, warto mieć przynajmniej lightbox, czyli podświetlarkę, a w przypadku poramkowanych slajdów – rzutnik żeby szybko dokonać selekcji. Jedyny praktyczny sposób ustawiania ostrości w lustrzance cyfrowej to korzystanie z trybu Live View i funkcji “focus peaking” lub powiększania partii obrazu. Wizjer optyczny nie za bardzo się tutaj przydaje, zarówno z powodu słabego wspomagania ustawiania ostrości w wizjerze cyfrowej lustrzanki jak i niewielkiego poziomu światła przechodzącego przez duplikator do wizjera. Pelnoklatkowe bezlusterkowce z wymienną optyką nadają się idealnie do współpracy z takim duplikatorem. Oczywiście trzeba ponownie podkreślić, że urządzenie ma stały otwór przysłony i nie ma żadnej elektroniki do komunikacji z aparatem.

Kopiowałem na szybko, nie przejmując się idealnymi ustawieniami, ale jestem zadowolony z wyników. Ostrość jest niezła, możliwość kadrowania poprzez zoomowanie pozwala zarejestrować fragment oryginału srebrowego przy pełnej rozdzielczości matrycy. Do szybkiego ucyfrowienia slajdów lub negatywów trudno znaleźć lepsze rozwiązanie.

Negatyw kolorowy:

Negatyw czarno-biały chromogeniczny:

Slajd kolorowy:

Mini galeria:

Selfie_jarek_brzezinski

Jarosław Brzeziński

Jarosław Brzeziński, ur. 1962 r., fotograf, malarz i tłumacz z tytułem magistra filologii angielskiej.
Blog pod adresem: https://towarzystwonieustraszonychsoczewek.blogspot.com/
W roku 2005 opublikował książkę “Canon EOS System”.
W latach 1998- 2009 odpowiedzialny w UKIE za tłumaczenia wszystkich dokumentów związanych z akcesją oraz członkostwem Polski w UE.
W latach 1996- 2011 redaktor i autor setek artykułów na temat sprzętu fotograficznego i fotografii dla czołowych miesięczników branżowych.
W latach 1987-1998 pracował jako nauczyciel angielskiego.
W latach 1994-1996 pracował jako freelancing copywriter dla Ogilvy & Mather.
Od 12 lat jest głównym ekspertem ds. tłumaczeń w Centrum Europejskim Natolin.
Od 25 lat pracuje jako zawodowy fotograf ślubny, reklamowy, reklamowy, eventowy, przemysłowy, korporacyjny oraz portrecista, zarówno w studio jak i w terenie.
Od 30 lat pracuje jako tłumacz polsko-angielski oraz angielsko-polski dla czołowych firm i organizacji.

Default image
Jarosław Brzeziński
Jarosław Brzeziński, ur. 1962 r., fotograf, malarz i tłumacz z tytułem magistra filologii angielskiej. Blog pod adresem: https://towarzystwonieustraszonychsoczewek.blogspot.com/ W roku 2005 opublikował książkę “Canon EOS System”. W latach 1998- 2009 odpowiedzialny w UKIE za tłumaczenia wszystkich dokumentów związanych z akcesją oraz członkostwem Polski w UE. W latach 1996- 2011 redaktor i autor setek artykułów na temat sprzętu fotograficznego i fotografii dla czołowych miesięczników branżowych. W latach 1987-1998 pracował jako nauczyciel angielskiego. W latach 1994-1996 pracował jako freelancing copywriter dla Ogilvy & Mather. Od 12 lat jest głównym ekspertem ds. tłumaczeń w Centrum Europejskim Natolin. Od 25 lat pracuje jako zawodowy fotograf ślubny, reklamowy, reklamowy, eventowy, przemysłowy, korporacyjny oraz portrecista, zarówno w studio jak i w terenie. Od 30 lat pracuje jako tłumacz polsko-angielski oraz angielsko-polski dla czołowych firm i organizacji.
Wpisów: 1505

Zostaw komentarz