Cztery obiektywy Viltrox Air zmierzają do systemu L-Mount

Mały korpus, jeden lekki obiektyw i żadnego zastanawiania się, czy warto dziś dźwigać torbę fotograficzną. Właśnie do takiego fotografowania pasuje seria Viltrox Air. Producent zapowiedział, że cztery jej pełnoklatkowe modele z autofokusem pojawią się również w wersjach z mocowaniem L.

Do systemu dołączą:
- Viltrox AF 14 mm F4 Air, czyli ultraszeroki kąt do krajobrazu, architektury i ciasnych wnętrz.
- Viltrox AF 20 mm F2.8 Air, czyli szeroka ogniskowa do podróży, reportażu i codziennych zdjęć.
- Viltrox AF 40 mm F2.5 Air, czyli coś pomiędzy klasyczną 35 a 50 mm; ciekawy kandydat na obiektyw, który zostaje na aparacie przez cały dzień.
- Viltrox AF 50 mm F2 Air, czyli lekka, uniwersalna „pięćdziesiątka” do fotografowania ludzi i zwykłych scen.

Wszystkie cztery konstrukcje są już znane użytkownikom innych mocowań. Dla fotografujących aparatami L-Mount najciekawsza może być jednak sama możliwość wyboru: kompaktowe stałki z AF pozwalają zbudować zestaw wokół niewielkiego korpusu bez sięgania od razu po duży i jasny obiektyw. Szczególnie interesująco wygląda 14 mm F4 – ultraszeroka ogniskowa w serii, której założeniem jest wygoda noszenia.

Nazwa Air dobrze oddaje pomysł na te szkła. Nie chodzi o bicie rekordów jasności, lecz o obiektywy, które łatwo zabrać ze sobą na spacer, wyjazd czy całodniowe fotografowanie. Dla jednych będzie to niedrogi sposób na uzupełnienie zestawu, dla innych – pretekst, żeby częściej wychodzić z aparatem.

Na ceny i termin dostępności wersji L-Mount trzeba jeszcze poczekać. Nie zakładamy też, że będą kosztować dokładnie tyle samo co warianty z innymi mocowaniami. Gdy poznamy polskie ceny i będziemy mogli wziąć obiektywy do ręki, łatwiej będzie ocenić, który z tej czwórki ma najwięcej sensu w praktyce.

A Wy co wybralibyście do lekkiego zestawu L-Mount: 20 mm na szeroko, 40 mm na co dzień, klasyczne 50 mm czy może 14 mm do zadań specjalnych?









