Viltrox 24mm F1.8 na Nikonie Z f: dwie suczki, jesień i szeroki kąt

Szeroki kąt kojarzy się z krajobrazem, architekturą i próbami zmieszczenia w kadrze wszystkiego, co akurat mamy przed sobą. Tymczasem jasna dwudziestka czwórka potrafi być również obiektywem do podchodzenia bliżej. Do psiego spojrzenia, pojedynczego kwiatu, jabłka na gałęzi i człowieka siedzącego w pokoju.

Viltrox 24mm F1.8 AF STM ED z mocowaniem Nikon Z trafił na aparat Nikon Z f, a następnie do ogrodu i na spacery po Wesołej oraz Sulejówku Miłośnie. Bez egzotycznych plenerów. Za to z Chmurką, Falbanką i jesienią, która sama dostarcza tematów.

Nikon Z f i Viltrox: pokrętła mają towarzystwo
Nikon Z f zachęca do korzystania z fizycznych elementów sterowania. Viltrox pasuje do tej filozofii dzięki własnemu pierścieniowi przysłony. Jest on bezstopniowy, więc miłośnicy wyraźnego kliknięcia przy każdej zmianie wartości muszą uwzględnić ten kompromis. Pozycja A pozwala oddać sterowanie przysłoną aparatowi.

Metalowy tubus, masa około 370 g i gwint filtrów 55 mm składają się na obiektyw, który nie jest kieszonkowym naleśnikiem, ale też nie wymaga osobnego miejsca w plecaku wielkości termosu. Na Z f ma to znaczenie: ten korpus nie oferuje przecież głębokiego uchwytu typowego dla współczesnych aparatów reporterskich.

To pełnoklatkowe 24 mm, a więc rzeczywiście szeroki kąt. Jasność F1.8 dodaje jednak możliwość fotografowania z niewielką głębią ostrości, pod warunkiem że odpowiednio zbliżymy się do tematu.

Chmurka i Falbanka, czyli szeroki kąt na wysokości oczu
Chmurka siedząca na schodach przed domem to dobry punkt wyjścia do pokazania, po co w ogóle fotografować psa obiektywem 24 mm. Można zmieścić całą sylwetkę i pozostawić wokół niej przestrzeń. Schody oraz fragment domu stają się częścią opowieści.

Potem wystarczy podejść bliżej i zbudować zdjęcie wokół samej głowy. Zmienia się nie tylko wielkość bohaterki w kadrze, ale również relacja między nią a otoczeniem. Przy krótkim dystansie perspektywa staje się wyraźniejsza: nos może urosnąć, a dalsze części głowy wydają się mniejsze. To skutek miejsca, z którego fotografujemy, a nie wada wymagająca naprawy suwakiem.

Zbliżenie Falbanki, z ostrością ograniczoną do oczu, pokazuje drugą stronę jasnego szerokiego kąta. Krótka ogniskowa nie oznacza automatycznie ostrości od nosa po horyzont. Przy małej odległości od fotografowanego zwierzęcia płaszczyzna ostrości potrafi być naprawdę wąska.

Takie zdjęcie wymaga też ostrożności w ocenie autofokusa. Trafione oczy w pojedynczym kadrze nie mówią jeszcze, jak zestaw poradzi sobie z psem biegnącym wprost na aparat. Tutaj chodzi przede wszystkim o bliski kontakt i portret, nie o sportowy sprawdzian skuteczności AF.

Ogród: szeroko nie musi oznaczać wszystkiego naraz
Liście winorośli japońskiej, kwiat róży New Dawn, owoce głogu i jabłko na gałęzi to tematy, do których odruchowo można byłoby wybrać dłuższy obiektyw. Dwudziestka czwórka proponuje inną metodę: podejść bliżej i zostawić w zdjęciu trochę miejsca, z którego pochodzi detal.

Viltrox ustawia ostrość od około 30 cm, liczonych od płaszczyzny matrycy. Nie jest to obiektyw makro, ale taki dystans pozwala pracować z pojedynczym kwiatem czy owocem, zachowując szerokokątną przestrzeń w tle.

Warto przy tym pilnować brzegów kadru. Łatwo wpuścić tam jasną plamę nieba, ucięty liść albo gałązkę, która skutecznie odciąga uwagę od głównego motywu. Jasna przysłona pomaga oddzielić temat, lecz nie zastępuje porządkowania kompozycji.

Podobnie jest z rozmyciem. Tło odsunięte od bliskiego motywu może stać się miękkie, ale gęste gałęzie i kontrastowe refleksy bywają bardziej niespokojne. Odległość oraz wybór miejsca mają tu równie duże znaczenie jak samo F1.8.

Fragment zegara słonecznego uzupełnia tę serię o geometrię i fakturę. Ogród okazuje się całkiem kompletnym plenerem — wystarczy przestać patrzeć na niego wyłącznie jako na widok ogólny.

Ostrość: centrum to nie cały obraz
Viltrox 24mm F1.8 AF STM ED ma optyczne kompromisy, które warto znać przed zakupem. Dostępne testy wskazują na dobrą ostrość centralnej części obrazu przy pełnym otworze, ale słabszą równomierność poza centrum. Co istotne, problem nie sprowadza się wyłącznie do skrajnych narożników: słabsza potrafi być również strefa pomiędzy środkiem a brzegiem.

W praktyce oznacza to dwa różne sposoby korzystania z tego szkła. Przy bliskim motywie i rozmytym otoczeniu ważna jest przede wszystkim ostrość tam, gdzie umieszczamy temat. Przy rozległym widoku, architekturze czy lesie pełnym drobnych szczegółów wymagania są inne. Przymknięcie do okolic F5.6–F8 jest rozsądnym punktem wyjścia, gdy zależy nam na bardziej wyrównanej szczegółowości.

Przy większych otworach trzeba liczyć się również z winietowaniem oraz kolorowymi obwódkami na kontrastowych przejściach. Nie każda wada ujawni się na każdym zdjęciu, ale gałęzie na tle jasnego nieba są znacznie trudniejszym zadaniem niż kwiat na spokojnym tle.

Wesoła: tężnia i halloweenowy Perun
Tężnia w Wesołej pozwala wykorzystać szeroki kąt do pokazania konstrukcji i jej otoczenia. To także dobry moment, żeby zwolnić i zwrócić uwagę na ustawienie aparatu. Odchylenie go do góry powoduje zbieganie się pionów; osobną sprawą jest dystorsja samego obiektywu.

Viltrox nie jest szkłem, po które sięgałbym przede wszystkim z myślą o wymagającej fotografii architektury. Jego dystorsja potrafi wymagać staranniejszej korekcji, szczególnie przy bliższych motywach. Do spacerowego fotografowania budynków i miejskich detali ma jednak zupełnie inny zakres obowiązków niż obiektyw pracujący nad dokumentacją dla architekta.

Dekoracje halloweenowe przy klubie tenisowym Perun przenoszą uwagę z geometrii na sezonowy drobiazg. Tutaj 24 mm pozwala pokazać zarówno samą dekorację, jak i miejsce, w którym ktoś ją ustawił. Można podejść bliżej, ale nadal zachować kontekst.

Las Milowy i Glinianki: więcej miejsca na historię
W Lesie Milowym szeroki kąt wymaga znalezienia porządku pośród pni, gałęzi i kolejnych planów. Samo objęcie większego fragmentu lasu rzadko wystarcza. Przydaje się wyraźny pierwszy plan, kierunek prowadzący wzrok albo rytm powtarzających się drzew.

W parku Glinianki w Sulejówku Miłośnie sytuacja jest bardziej reportażowa: kaczki, ludzie i dzieci karmiące je płatkami owsianymi. Dłuższa ogniskowa ułatwiłaby wycięcie pojedynczego ptaka. Dwudziestka czwórka pozwala opowiedzieć o całej scenie i relacji między jej uczestnikami.

To właśnie jedna z jej najciekawszych cech. Pozwala fotografować temat razem z miejscem, w którym coś się wydarza. Trzeba tylko uważać, by ta dodatkowa przestrzeń rzeczywiście wnosiła coś do zdjęcia.

Mama w pokoju: portret z miejscem wokół
Zdjęcie mamy w pokoju domyka ten zestaw w naturalny sposób. Po ogrodzie i spacerach wracamy do wnętrza, gdzie szeroki kąt pomaga zmieścić człowieka wraz z jego otoczeniem.

Jasność F1.8 daje większą swobodę w zastanym świetle: pozwala skrócić czas ekspozycji lub ograniczyć czułość w porównaniu z ciemniejszym obiektywem przy tej samej ogniskowej. Nadal trzeba jednak wybrać odległość odpowiednią do portretu. Bardzo bliskie podejście, zabawne w psim zbliżeniu, nie zawsze będzie korzystne dla ludzkiej twarzy. W takim zastosowaniu warto zostawić trochę oddechu. Pokój, meble i przedmioty mogą dopowiedzieć coś o osobie. To portret, którego częścią jest również dom.

Viltrox 24mm F1.8 AF STM ED na aparacie Nikon Z f – dla kogo?
Ten zestaw ma sens dla fotografa, który chce korzystać z jasnej stałki szerokokątnej do różnych, codziennych tematów. Od psa na schodach przez ogrodowy detal po spacer i domowy portret. Pierścień przysłony pasuje do sposobu obsługi Nikonie Z f, a F1.8 daje pole do eksperymentów z odległością i głębią ostrości.

Trzeba zaakceptować nierówną ostrość poza centrum przy większych otworach, winietowanie, aberracje i dystorsję. Obiektyw nie oferuje też uszczelnień, o czym warto pamiętać podczas jesiennych wyjść.

Najciekawsza w tej dwudziestce czwórce jest jednak swoboda zmiany sposobu patrzenia. Chmurka może być częścią sceny przed domem, a chwilę później jej spojrzenie może wypełnić zdjęcie. Ogród może stać się zbiorem małych tematów, a spacer nad Glinianki — krótką opowieścią o ludziach i kaczkach.

Jeśli lubicie podejść bliżej, ale nadal chcecie zostawić w zdjęciu trochę świata, Viltrox 24mm F1.8 AF STM ED zasługuje na uwagę.

Sprzęt omawiany w tekście znajdziesz w sklepie InterFoto.eu:









