Łączenie pokoleń za pomocą FTZ’a – Nikkor 24-70mm F2.8 ED G AF-S i Nikon Z5

Nikkor 24-70mm F2.8 ED G AF-S to konstrukcja, którą naturalny bieg historii mógłby dziś zapomnieć, przemielić i dać umrzeć śmiercią naturalną wraz z pojawieniem się bezlusterkowców, ale na szczęście dla Nas wszystkich producenci otworzyli nam pomost łączący te dwa światy za pomocą adapterków i szkła z lustrzanek nadal mogą być śmiało używane, mimo różnic w budowie samych aparatów. Jak sprawdzi się w takiej kombinacji jeden z najbardziej klasycznych reporterskich zoom’ów? Zapraszam do lektury moich przemyśleń.

Nie lubię się z zoom’ami i nigdy się to nie zmieni, ale warto próbować nowych rzeczy. Ostatecznie fotografia czasem też wymaga, żeby być uniwersalnym, a wielu fotografów uwielbia z tego powodu obiektyw zmiennoogniskowe. W ramach jednego szkła możemy zamknąć kilka różnych perspektyw, co potrafi być nieocenione przy reportażach, ale także w podróży, czy po prostu w codziennych spacerowych, ulicznych klimatach. Choć co do tego ostatniego jest teoria, że powinno się używać jednej ogniskowej.

Nikkor 24-70mm F2.8 ED G AF-S w połączony z aparatem Nikon Z5, dzięki adapterowi Nikon FTZ to zestaw, który niestety nie należy do najmniejszych i komfortowych. Oczywiście wszystko jest względne, ale to się, aż tak dobrze nie trzyma. Zarówno waga jak i gabaryt nie są czymś co zapamiętałem pozytywnie. Da się, ale nie jest to nic, co byłoby przyjemne. To chyba mój jedyny większy zrzut wobec tego szkiełka. No może jeszcze dorzuciłbym kwestie tego, że niestety nie mamy tu wewnętrznego ogniskowania i szkło zmienia wyraźnie swoje wymiary.

Poza tym? Same superlatywy, bo jakość obrazu to naprawdę klasa i gwarant pięknego obrazka oraz wyjątkowego odwzorowania kolorów! Ponad to praca autofocusa jest wyjątkowo satysfakcjonująca i nie miałem sytuacji problematycznych z tym szkłem, a w tej materii obiektyw cechowała pewność i skuteczność, mimo iż Nikon Z5 nie jest aparatem o wybitnych właściwościach w kwestii pracy automatyki.
Galeria zdjęć 2000px wykonana obiektywem Nikkor 24-70mm F2.8 ED G AF-S i aparatem Nikon Z5
Pliki 1:1 do pobrania wykonane obiektywem Nikkor 24-70mm F2.8 ED G AF-S i aparatem Nikon Z5
Podsumowanie
Na temat łączenia „szkieł lustrzankowych” z bezlusterkowcami można by było napisać książkę, zrobić fakultet, ale także można podejść od tematu od innej strony i po prostu tego spróbować, obejrzeć zdjęcia i zdać sobie sprawę, że czasem warto pomyśleć jakiego obrazka potrzebujemy. Zaskakujące może okazać się, że Nikkor 24-70mm F2.8 ED G AF-S wcale nie byłby pierwszą myślą ludzi fotografującymi nowymi „Z-etkami”, ale realnie to całkiem godny obiektyw, który jeśli potrzebujemy reporterskiego zoom’a i nie chcemy wydawać milionów monet może okazać się rozwiązaniem wyjątkowo racjonalnym. Efekty oczywiście nie będą urywały głów, ale nie jest to Canon RF 28-70mm F2 L USM































