Funleader odświeża konwersję Contax G35 do Leica M: nowa wersja Black Edition

Funleader wraca do tematu Contaxa G – tym razem na czarno
Funleader nie odpuszcza niszy, którą wielu producentów ignoruje: adaptowania klasycznej optyki do współczesnych systemów. Najnowsza aktualizacja ich zestawu konwersji dla Contax G35 do bagnetu Leica M doczekała się nowej wersji, czyli Black Edition. To nie jest rewolucja. To raczej dopracowanie formy, które pokazuje, że ktoś naprawdę używa tego sprzętu, a nie tylko go projektuje.
Co się zmieniło?
Nowa wersja wnosi kilka istotnych zmian:
- Nowe, czarne wykończenie (Black Edition) jest bardziej spójne wizualnie z korpusami Leica M
- Poprawiona ergonomia pierścienia ostrości; to jest kluczowe, bo to największa wada oryginalnych obiektywów Contax G (brak manualnego focusa)
- Lepsza precyzja mechaniczna: mniej luzów, bardziej przewidywalna praca
- Usprawnienia montażowe: łatwiejsza instalacja i stabilniejsze osadzenie obiektywu
Brzmi jak detale. Ale w praktyce to właśnie te detale decydują, czy będziesz chciał z tym wyjść na ulicę.

Dlaczego Contax G35 w ogóle ma sens w 2026?
Bo to szkło nadal ma charakter, którego wielu współczesnym konstrukcjom brakuje.
Biogon 35mm f/2:
- jest ostry, ale nie kliniczny
- ma bardzo „filmowy” kontrast
- daje subtelne przejścia tonalne
- nie krzyczy cyfrową perfekcją
Na systemie Leica M dostajesz coś pomiędzy światem analogowym a współczesnym workflowem. I to jest dokładnie ta przestrzeń, której wielu fotografów dziś szuka.

Problem, który Funleader próbuje rozwiązać
Obiektywy Contax G były projektowane pod autofocus, i to bardzo specyficzny. Manualne ostrzenie? W praktyce nie istnieje. Oryginalnie odbywało się poprzez przenoszony sprzęgłem z korpusu aparatu ruch silnika.
Funleader robi z nimi coś, co powinno było istnieć od początku:
- dodaje pełnoprawny pierścień ostrości
- zamienia AF-only szkło w manualny obiektyw pod dalmierz
To trochę jak przywracanie kontroli nad czymś, co było zbyt „systemowe”.
Czy to ma sens dla każdego?
Nie. To rozwiązanie dla:
- ludzi, którzy lubią grzebać w sprzęcie
- tych, którzy czują różnicę między „ostro” a „ładnie”
- użytkowników Leica M, którzy szukają czegoś poza systemową optyką
Nie jest to:
- najtańsza opcja
- najprostsza opcja
- najbardziej logiczna opcja
Ale fotografia rzadko jest logiczna.

Szerszy kontekst
To kolejny sygnał, że rynek:
- wraca do charakteru zamiast perfekcji
- docenia stare szkła w nowych systemach
- szuka doświadczenia, nie tylko parametrów
Funleader nie tworzy masowego produktu. Tworzy narzędzie dla wąskiej grupy ludzi, którzy wiedzą, czego chcą. I to widać.
Podsumowanie
Black Edition to nie upgrade, który zmienia wszystko. To upgrade, który sprawia, że całość zaczyna mieć sens. Jeśli wcześniej patrzyłeś na konwersję Contax G z dystansem, teraz może być moment, żeby spojrzeć jeszcze raz. Bez hype’u. Na chłodno.








