Fujifilm GX 50S: mini średni format bez lustra

W roku 2016 głośno było o premierach firm Hasselblad oraz Fujifilm, które w podobnym czasie wprowadziły na rynek pierwsze bezlusterkowce średnioformatowe. Hasselblad X1D-50c może i wygrywa pod względem pięknego, minimalistycznego designu, ale z perspektywy czasu pod względem możliwości fotograficznych ciekawszym aparatem wydaje się Fujifilm GFX 50S, dzięki dobrym rozwiązaniom funkcjonalnym, włączywszy w to wymienialny wizjer elektroniczny, uchylny tylny ekran ciekłokrystaliczny, oraz niższej cenie.

Sercem obydwu aparatów jest ta sama matryca produkcji firmy Sony o rozmiarach 44 x 33 mm i rozdzielczości 50 milionów piksel, nota bene, znana już wcześniej z lustrzanki Pentax 645Z. Warto pochylić się nad rozmiarami matrycy, bo nieco daleko jej do tego co w czasach fotografowania na materiałach srebrowych nazywaliśmy średnim formatem. Tam rozmiar klatki był nie mniejszy niż 60 x 45 mm, a często było to 60 x 60 mm, 60 x 70 mm, 60 x 80 mm czy 60 x 90 mm. Zatem matryca, o której tu mowa, ma się tak do średniego formatu jak APS-C do pełnej klatki. Jest to taki mini średni format, co nie przynosi żadnej ujmy matrycy Sony, która jest naprawdę znakomita.

Zatem Pentax 645Z, Hasselblad X1D-50c i Fuji GFX 50S mają tę samą matrycę, chociaż każdy z producentów, który ją kupił troszkę dostosował obraz wyjściowy do swoich potrzeb i w JPEG-ach z Fuji GX 50S widać, że firma Fujifilm wykonała bardzo dobrą robotę. Podsumowując cechy trzech systemów, można stwierdzić, że ze względu na lustrzankową konstrukcję Pentax 645Z jest duży i ciężki, ale ma bardzo szeroką paletę obiektywów i oferuje obecnie najbogatszy system; Hasselblad X1D-50c jest lekki i mały a obiektywy wyposażone w migawki centralne pozwalają synchronizować błysk przy krótkich czasach otwarcia migawki, ale uniemożliwia to adaptowanie obiektywów z innych systemów; Fuji GFX 50S ma bardzo dobrą gamę funkcji i interfejs znajomy dla użytkowników serii aparatów Fujifilm X a ponadto migawka szczelinowa w korpusie pozwala adaptować obiektywy z innych systemów.

Interfejs użytkownika aparatu Fuji GX 50S został zapożyczony z czwartej generacji serii Fujifilm X dzięki czemu jest dość dobrze dopracowany, z dobrymi pokrętłami – chociaż niestety brakuje pokrętła korekty ekspozycji – i bardzo szeroką gamą możliwości personalizacji przycisków. Aparat leży dobrze w dłoni, i pomimo większej matrycy jest niewiele cięższy od lustrzanki pełnoklatkowej. Dedykowany dżojstik i dotykowy ekran ułatwiają wybór punktu ustawiania ostrości a uchylny ekran bardzo pomaga w fotografowaniu z poziomu ziemi lub znad głowy.

Fuji GX 50S nie jest super szybki, ale nie odbiega pod tym względem od normy dla średnioformatowych aparatów cyfrowych. Czas włączenia i reakcji jest nieco ślamazarny w porównaniu z lustrzankami pełnoklatkowymi, a zdjęcia seryjne są możliwe z częstotliwością do 3 klatek na sekundę. Możliwości pracy z lampami błyskowymi w terenie są ograniczone przez czas synchronizacji 1/125 sekundy w porównaniu na przykład z Hasselbladem X1D, który może synchronizować błysk przy czasach do 1/2000 sekundy dzięki migawkom centralnym w obiektywach. Autofokus jest precyzyjny natomiast jego szybkość jest dobra tylko w przypadku jasnych obiektywów i dobrego światła zastanego; system staje się ślamazarny, gdy robi się ciemno oraz w przypadku używania ciemnych obiektywów.

Jakość obrazu jest znakomita, z bardzo niskim poziomem szumów w plikach RAW przy wysokim ISO i świetnym zakresem dynamicznym; a co ważne dla osób , które nie mają czasu lub cierpliwości do obróbki zdjęć, aparat produkuje bardzo atrakcyjne pliki PEG. Ale użycie matrycy z układem filtrów Bayera zamiast układu X-trans – stosowanego w niektórych bezlusterkowcach Fujifilm X – przy braku filtra dolnoprzepustowego powoduje większe prawdopodobieństwo powstania mory. Jednak poza tym drobiazgiem Fuji GX 50S oferuje niezrównane połączenie wysokiej rozdzielczości, znakomitej ostrości, rozpiętości dynamicznej i niskiego poziomu szumu. Można znaleźć aparaty, które są lepsze od GX 50S w którejś z tych kategorii, ale chyba żadnego który by dawał tak dobre ich połączenie. No i wszyscy konkurenci mogą pozazdrościć JPEGów, jakie daje aparat Fuji.

Fuji GX 50S to bardzo dobry aparat do różnych zastosowań: fotografii pejzażowej, modowej, studyjnej i portretowej. To najtańszy cyfrowy system średnioformatowy na rynku, ale nadal droższy od systemów pełnoklatkowych, które oferują znacznie większą paletę obiektywów i akcesoriów a w najlepszym wydaniu – takim jak na przykład Nikon D850 – również niewiele gorszą jakość obrazu. I aby móc z nimi konkurować, Fuji musi wypuścić więcej jasnych obiektywów takich jak znakomity GF 110 mm f/2 R LM WR, poprawić autofokus i technologie matrycy a także zwiększyć jej rozdzielczość, aby bardziej się odróżniać od topowych lustrzanek pełnoklatkowych. Ale kierunek jest właściwy i GX 50S to najnowocześniejsze podejście do cyfrowego średniego formatu a brak lustra i migawka centralna pozwalają obejść niedostatki optyki poprzez użycie zaadaptowanych obiektywów.

Tekst: Zespół InterFoto

Zdjęcia: Jarosław Brzeziński

Default image
Jarosław Brzeziński
Jarosław Brzeziński, ur. 1962 r., fotograf, malarz i tłumacz z tytułem magistra filologii angielskiej. Blog pod adresem: https://towarzystwonieustraszonychsoczewek.blogspot.com/ W roku 2005 opublikował książkę “Canon EOS System”. W latach 1998- 2009 odpowiedzialny w UKIE za tłumaczenia wszystkich dokumentów związanych z akcesją oraz członkostwem Polski w UE. W latach 1996- 2011 redaktor i autor setek artykułów na temat sprzętu fotograficznego i fotografii dla czołowych miesięczników branżowych. W latach 1987-1998 pracował jako nauczyciel angielskiego. W latach 1994-1996 pracował jako freelancing copywriter dla Ogilvy & Mather. Od 12 lat jest głównym ekspertem ds. tłumaczeń w Centrum Europejskim Natolin. Od 25 lat pracuje jako zawodowy fotograf ślubny, reklamowy, reklamowy, eventowy, przemysłowy, korporacyjny oraz portrecista, zarówno w studio jak i w terenie. Od 30 lat pracuje jako tłumacz polsko-angielski oraz angielsko-polski dla czołowych firm i organizacji.
Wpisów: 1511

Zostaw komentarz