Obiektyw Lomography Daguerreotype Achromat 64 mm f/2,9 Art

Lomography-Art-lenses

Firma Lomography dotąd wypuściła na rynek trzy obiektywy w serii Art sfinansowane przez kampanie na Kickstarterze. Dzisiaj krótkie omówienie najbardziej egzotycznej optyki z tej trójki, czyli Daguerreotype Achromat 64 mm f/2,9 Art., nawiązującej do pierwszego obiektywu fotograficznego zaprojektowanego przez Charlesa Chevaliera.Lomography-Daguerreotype-2.9/64Oto podstawowe dane obiektywu:

  • Ogniskowa: 64 mm
  • Maksymalny otwór przysłony: f/2,9
  • Przysłony: Płytki metalowe systemu Waterhouse ood f/2,9 do f/16
  • Dostępne mocowania: Canon EF, Nikon F, Pentax K
  • Kolor: Mosiądz lub czarny
  • Minimalna odległość ustawiania ostrości: 0,5 m
  • Mechanizm ustawiania ostrości: ślimakowy
  • Pole obrazowe: 44 mm
  • Kąt widzenia: 37 stopni
  • Średnica mocowania obiektywu: 40,5 mm
  • Konstrukcja optyczna: 2 soczewki w 1 grupie

Projektując nową wersję obiektywu Charlesa Chevaliera, konstruktorzy zmodyfikowali oryginał tak, aby nowoczesna wersja dawała obraz miękki, z eteryczną poświatą do przysłony f/4, oraz ostry i kontrastowy w zakresie przysłon od f/5,6 do f/16. Dodatkowo na charakter obrazu wpływa użycie jednego z dwóch zestawów płytek przysłon: Lumière lub Aquarelle. Zdjęcia w tym tekście zostały wykonane przy pełny otworze przysłony obiektywem z bagnetem Canon EF zamocowanym na aparacie Sony A7R II przez adapter Metabones IV.

Na początku trzeba powiedzieć coś, co jest prawdziwie w odniesieniu do całej lini obiektywów Lomography Art, ale szczególnie stosuje się do optyki Lomography Daguerreotype Achromat 64 mm f/2,9 Art: to nie są obiektywy dla osób mających obsesję na punkcie idealnej ostości, wykresów MTF czy badających obraz na poziomie pojedynczego piksela. Takie osoby nie powinny nabywać optyki Lomograhy Art. bo srodze się zawiodą. To są obiektywy dla osób szukających narzędzi do tworzenia kreatywnych obrazów, eksperymentatorów, tych, dla których treść obrazu jest ważniejsza od jego technicznej doskonałości. No i również dla szpanerów, bo widok obiektywów serii Art – w wersji w naturalnym kolorze mosiądzu – na nowoczesnych aparatach cyfrowych wzbudza powszechne zainteresowanie. Atrakcję obiektywów stanowi również linia przysłon w systemie Waterhouse, ponieważ poza zwykłymi okrągłymi przysłonami można zakupić też modele o rozmaitych kształtach, co szczególnie przydaje się filmowcom.

Testowany tutaj obiektyw jest również wykonany z mosiądzu, ale pokrytego czarną farbą. Ta wersja jest droższa, ale farba jest dość podatna na ścieranie. Podobno taka była idea – aby obiektyw wycierał się miejscami do gołego mosiądzu, “patynując się”. W każdym razie nabywcy wybierający między wersją w kolorze naturalnym mosiądzu a pokrytą czarną farbą powinni mieć świadomość, że ta druga będzie się z czasem miejscami wycierać. Obiektyw jest bardzo porządnie skonstruowany a znajdujący się z przodu pierścień ustawiania ostrości pracuje precyzyjnie. W przeciwieństwie do dwóch Petzvali produkowanych przez Lomography, w których blaszki przysłon siedzą zbyt luźno i łatwo jest je zgubić, w Achromacie szuflada na system Waterhouse jest znacznie ciaśniejsza.

Na matówce lustrzanki cyfrowej ustawienie ostrości z Achromatem przy pełnym otworze przysłony graniczy z cudem. Nawet na bezlusterkowcu Sony A7R II, wyposażonym we wspomaganie poprzez focus peaking oraz powiększanie obrazu ,nie jest to łatwe zadanie. Składa się na to zarówno bardzo mała głębia ostrości na matrycy pełnoklatkowej, daleka od doskonałości jakość wyświetlaczy oraz implementacji funkcji focus peaking w Sony jak i wrodzony brak ostrości obiektywu. W Petzvalach przynajmniej środek jest ostry, a tutaj trudno mówić gdziekolwiek o idealnej ostrości przy f/2,9. Jest to szczególnie odczuwalne gdy obiekt jest oświetlony mocnym światłem powodującym powstanie poświaty.

Zatem bez użycia mniejszych otworów przysłony, które niestety częściowo odbierają obrazom z Achromata będącą jedną z jego zalet “eteryczność”, nie znajdziemy na zdjęciach z tego obiektywu ani jednego punktu o idealnej ostrości. Natomiast oddanie barw jest bardzo atrakcyjne właściwie niezależnie od otworu przysłony, predestynując obiektyw do portretów i zdjęć przyrody. Również nieostrości są ciekawe już od f/2,9, wyglądając nieco jak obrazy Moneta oglądane prze filtr zmiękczający. Kontast jest całkiem niezły a aberracja chromatyczna bardzo niewielka.

Lomography Daguereotype Achromat 64 mm f/2,9 Art to na pewno nie jest obiektywem dla każdego. Miękkość obrazu – szczególnie w przypadku obiektów oświetlonych jasnym światłem – utrudnia ustawienie ostrości, i nie znika całkowicie nawet po mocnym przysłonięciu obiektywu, które pozbawia obraz eteryczności i malarskiego oddania nieostrości, o które w Achromacie chodzi. Ale kreatywni fotografowie, a szczególnie filmowcy, będą wiedzieli co z obiektywem zrobić, aby wykorzystać jego wady na swoją korzyść. Konstrukcja jest bardzo dobra, gama dostępnych kształtów przysłon ogromna, a przenoszenie barw bardzo ciekawe. Natomiast,fanatycy ostrych obrazów i osoby będące na bakier z ręcznym ostawiania ostrości powinny trzymać się od tego obiektywu z daleka.

Tekst: Zespół InterFoto

Zdjęcia: Jarosław Brzeziński

Obrazek domyślny
Jarosław Brzeziński

Jarosław Brzeziński, ur. 1962 r., fotograf, malarz i tłumacz z tytułem magistra filologii angielskiej.
Blog pod adresem: https://towarzystwonieustraszonychsoczewek.blogspot.com/
W roku 2005 opublikował książkę “Canon EOS System”.
W latach 1998- 2009 odpowiedzialny w UKIE za tłumaczenia wszystkich dokumentów związanych z akcesją oraz członkostwem Polski w UE.
W latach 1996- 2011 redaktor i autor setek artykułów na temat sprzętu fotograficznego i fotografii dla czołowych miesięczników branżowych.
W latach 1987-1998 pracował jako nauczyciel angielskiego.
W latach 1994-1996 pracował jako freelancing copywriter dla Ogilvy & Mather.
Od 12 lat jest głównym ekspertem ds. tłumaczeń w Centrum Europejskim Natolin.
Od 25 lat pracuje jako zawodowy fotograf ślubny, reklamowy, reklamowy, eventowy, przemysłowy, korporacyjny oraz portrecista, zarówno w studio jak i w terenie.
Od 30 lat pracuje jako tłumacz polsko-angielski oraz angielsko-polski dla czołowych firm i organizacji.

Wpisów: 1552

Zostaw komentarz