Wymień lub sprzedaj sprzęt fotograficzny
|
Złóż zapytanie o wniosek ratalny w Interfoto.eu

TTArtisan AF 17mm F1.8 Air: obiektyw, który nie chce być idealny (i dobrze)

Są obiektywy, które próbują być perfekcyjne. I są takie, które nawet nie udają, że to jest ich cel. TTArtisan AF 17mm F1.8 Air zdecydowanie należy do tej drugiej grupy. Podchodziłem do niego bez większych oczekiwań. Ot, kolejna jasna szeroka stałka do systemu Fujifilm X. Spodziewałem się poprawności. Czegoś technicznie „ok”. Niczego, co zostaje w głowie na dłużej. A jednak, to jeden z tych obiektywów, które potrafią zaskoczyć. I to nie przez wykresy MTF.

ttartisan-af-17mm-f1-8-fujifilm-xe3-test

Mechanika i ergonomia, czyli prostota, która działa

Pierwsze wrażenie? Solidnie. Bez przesady, bez udawania premium, ale też bez poczucia taniości. Obiektyw jest kompaktowy, dobrze wyważony i przede wszystkim, świetnie pasuje do wybranego przeze mnie do testu aparatu Fujifilm X-E3. To zestaw, który aż prosi się o wyjście z domu.

ttartisan-af-17mm-f1-8-fujifilm-xe3-test

Korpus X-E3 jest niewielki, dyskretny, a z tym szkłem tworzy coś, czemu mentalnie bliżej jest do cyfrowego dalmierzowca niż do współczesnego bezlusterkowca. Nieruchomy ekran? Tak, momentami przeszkadza. Ale tylko na początku. Po chwili przestajesz o tym myśleć.

ttartisan-af-17mm-f1-8-fujifilm-xe3-test

Autofokus? Wystarczająco szybki do codziennych zastosowań. Nie jest to poziom topowych szkieł Fuji, ale też nie o to tutaj chodzi. Ten obiektyw nie jest narzędziem umożliwiającym dążenie do perfekcji. Jest narzędziem do kreowania obrazu.

ttartisan-af-17mm-f1-8-fujifilm-xe3-test

Obraz: nieidealny, ale żywy

Gdybym miał opisać ten obiektyw jednym słowem, byłoby to: „charakterny”. Ostrość? Dobra, ale nie wybitna.
Korekcja wad? Poprawna, ale nie laboratoryjna. Zamiast sterylności dostajesz coś, co ma strukturę. Co reaguje na światło w sposób nieprzewidywalny. Co czasem psuje obraz, ale w sposób, który chcesz wykorzystać. To nie jest obiektyw do testów. To obiektyw do zdjęć.

ttartisan-af-17mm-f1-8-fujifilm-xe3-test

Flara: wada czy język wizualny?

Kolega, który testował go przede mną, narzekał na flarę. Nazwał ją paskudną. Ja miałem dokładnie odwrotne odczucia. Flara w tym obiektywie nie jest subtelna. Nie jest „kontrolowana” w sensie nowoczesnej optyki. Pojawia się wyraźnie, czasem agresywnie, szczególnie przy F1.8. Ale właśnie wtedy jest najciekawsza.

ttartisan-af-17mm-f1-8-fujifilm-xe3-test

Zamiast jej unikać, zacząłem ją prowokować. Ustawiać się pod światło. Szukać momentów, w których obraz zaczyna się rozpadać. I nagle okazało się, że to nie wada, lecz swoisty język wizualny. Ten obiektyw daje Ci możliwość budowania kadru światłem w sposób, który przypomina bardziej analog niż cyfrową perfekcję.

ttartisan-af-17mm-f1-8-fujifilm-xe3-test

Magia: słowo nadużywane, ale tutaj uzasadnione

Nie lubię słowa „magiczny” w kontekście sprzętu. Zbyt często jest używane jako pusty slogan. Ale tutaj… w odpowiednich warunkach coś się faktycznie dzieje. Połączenie TTArtisan AF 17mm F1.8 Air i Fujifilm X-E3 potrafi wygenerować obraz, który nie jest oczywisty. Nie jest przewidywalny. Ma w sobie coś surowego, trochę niedoskonałego. Ale przez to prawdziwego. To nie jest szkło, które „robi robotę”. To szkło, które czasem robi coś więcej.

ttartisan-af-17mm-f1-8-fujifilm-xe3-test

Czy warto?

Jeśli szukasz idealnego obiektywu, to nie. To nie jest ten kierunek. Ale jeśli czujesz zmęczenie perfekcją, jeśli masz wrażenie, że wszystkie zdjęcia zaczynają wyglądać tak samo, jeśli szukasz czegoś, co wprowadzi do Twojej fotografii oddech i nieprzewidywalność, to zdecydowanie tak. To nie jest kolejny „dobry” obiektyw. To obiektyw, który może przegrać każdy test techniczny… ale wygrać w kategorii „zdjęcie, które zapamiętasz”. I właśnie dlatego warto go mieć.

Jarosław Brzeziński
Jarosław Brzeziński

Jarosław Brzeziński. Rocznik 1962. Malarz, fotograf, autor kilkuset artykułów dla polskich miesięczników fotograficznych oraz oryginalnego wydania książki „Canon EOS System”. Tłumacz i copywriter, kiedyś członek zespołu negocjującego wejście Polski do UE. Obecnie w ekipie InterFoto.eu. Wielbiciel wszelkich psów ze szczególną słabością do rudzielców. Kinoman od zawsze i na zawsze.
"Spoiwem robionych przez mnie na przestrzeni kilkudziesięciu lat zdjęć jest aspekt literacki a nie piktoralny: czasem w codzienności objawia się to, co wykracza poza nią, albo pod powierzchnią rzeczy czai się piękno tak jak je rozumiał de Lautréamont, który pisał o pięknie przypadkowego spotkania parasola i maszyny do szycia na stole sekcyjnym. Sztuka to jedyny wehikuł pozwalający nam na transcendencję w duchu Baudelairowskiego „Gdziekolwiek, gdziekolwiek, byle poza ten świat.”

Artykuły: 2441

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *