TTArtisan AF 35mm F1.8 FX czyli autofokus dla mas: minitest i zdjęcia przykładowe

TTArtisan AF 35mm F1.8 to kolejny, trzeci już obiektyw firmy TTArtisan wyposażony w napęd AF po takich konstrukcjach jak pełnoklatkowy TTArtisan AF 32mm F2.8 w mocowaniu Nikon Z oraz TTArtisan AF 27mm F2.8 dla matryc APS-C w mocowaniach Fujifilm X, Nikon Z oraz Sony E.

TTArtisan_AF-35mm_text_(1)

TTArtisan AF 35mm F1.8 jest zaprojektowany dla matryc formatu APS-C i stanowi odpowiednik jasnego pełnoklatkowego obiektywu 50 mm. Autofokus jest napędzany przez cichy i szybki silnik STM a obiektyw jest lekki i mały, świetnie dopasowując się do gabarytów bezlusterkowców z matrycami formatu APS-C. Ponadto kompaktowe rozmiary ułatwiają pracę na gimbalach. Mimo niskiej ceny obiektyw został uszczelniony przed kurzem i rozbryzgami wody a wbudowany w dekiel tylny port USB-C umożliwia aktualizację oprogramowania. Dostępne mocowania to Sony E, Nikon ZFujiflim X i ta ostatnia wersja jest przedmiotem dzisiejszego minitestu. Użyte aparaty to Fujifilm X-T4Fujiflm X-T5.

TTArtisan_AF-35mm_text_(2)
TTArtisan_AF-35mm_text_(3)

TTArtisan AF 35mm F1.8: specyfikacje

  • Ogniskowa: 35mm,
  • Kąt widzenia: 45 stopni,
  • Budowa optyczna: 10 soczewek w 8 grupach w tym 2 HR i 1 ED,
  • Zakres przysłon: F1.8-F16,
  • Liczba listków przysłony: 9,
  • Minimalna odległość ustawiania ostrości: 0,6 m,
  • Średnica mocowania filtrów: 52mm,
  • Wymiary (średnica x długość): 65 x 60 mm,
  • Waga: 199-210 g (zależnie od mocowania),
  • Mocowania: Fujiflm X, Nikon Z, Sony E.
TTArtisan_AF-35mm_text_(5)

Zamiast wstępu

Na początek krótka historyjka: prototyp tego obiektywu trafił do nas we wrześniu tego roku więc miałem okazję zrobić nim trochę zdjęć gdy dni były dłuższe a pogoda znacznie odbiegała od obecnej szarzyzny, Prototyp miał trzy cechy, które wzbudziły moje zastrzeżenia. Po pierwsze, o ile pojedynczy autofokus pracował przyzwoicie, to ciągły praktycznie nie działał. Po drugie, nie przypadło mi do gustu to, że nie mogłem ustawić ostrości z bliska. I po trzecie, obiektyw był bardzo podatny na flary a w komplecie nie było osłony przeciwsłonecznej.

TTArtisan_AF-35mm_text_(6)

Teraz mam w ręku egzemplarz produkcyjny i stwierdzam, że pierwszy problem został rozwiązany i śledzenie ostrości działa zadawalająco. Minimalna odległość ostrzenia pozostała niestety na rozczarowującym poziomie 60 cm. Teraz w komplecie dołączona jest osłona przeciwsłoneczna, ale podatność na flary się nie zmieniła. Ale to jedne z nielicznych negatywów, jakie mogę powiedzieć o nowym obiektywie firmy TTArtisan.

TTArtisan_AF-35mm_text_(7)

TTArtisan AF 35mm F1.8: budowa, ergonomia, autofokus

TTArtisan AF 35mm F1.8 to dość kompaktowy i lekki obiektyw zważywszy na to, że ma jasność F1.8 i jest zrobiony z metalu i szkła. Jakość wykonania i anodyzowane wykończenie są na bardzo wysokim poziomie, przewyższającym wiele budżetowych konstrukcji dla bezlusterkowców firm pokroju Canona, Nikona czy Sony. Na tubusie nie ma ani żadnego przełącznika ani pierścienia przysłon, co przekłada się na elegancką stylistykę, ale mówiąc szczerze przełącznik trybu ustawiania ostrości i pierścień przysłon są zawsze mile widziane. Ciekawe, że TTArtisan AF 27mm F2.8 miał pierścień – być może w przypadku nowego obiektywu chodziło o utrzymanie niskiej ceny i firma pozbyła się pierścenia szukając oszczędności.

TTArtisan_AF-35mm_text_(8)

Z tyłu znajdziemy metalowe mocowanie bagnetowe i styki do komunikacji z aparatem oraz sterowania przysłoną z poziomu korpusu. Sterowanie przysłoną jest szybkie i listki zamykają się bardzo cicho. 9 listków zapewnia w miarę okrągłe oddanie punktów światła. Z przodu jest gwint mocowania filtrów o średnicy 52 mm. Dekiel przedni jest mocowany zatrzaskowo, co odpowiada mi znacznie bardziej od nakręcanych dekli, w jakie  wyposażono niektóre obiektywy TTArtisan. Nieco dziwaczna jest bagnetowo mocowana osłona przeciwsłoneczna, która ma prostokątny otwór przez który wpada światło. Po jej założeniu nie można zamocować ani dekla ani filtrów więc albo jedno albo drugie. Przynajmniej osłona jest świetnie wykonana i stylistycznie dopasowana do obiektywu.

TTArtisan_AF-35mm_text_(9)

Pierścień ręcznego ustawiania ostrości jest ponownie znakomicie wykonany z karbowanego metalu i obraca się o około 160 stopni z odpowiednim oporem a jego ruch powoduje powiększenie w aparacie aktywnego pola ustawiania ostrości.

TTArtisan AF 35mm Text (23)

Dekiel tylny jest wyposażony w port USB-C i styki co umożliwia aktualizację oprogramowania obiektywu z komputera. Podobne rozwiązanie widziąłem w przypadku adapterów firmy Techart. Jest to ciekawa alternatywa dla portów umieszczonych w samym obiektywie, ale dekiel tylny można zgubić i wtedy nici z aktualizacji.

TTArtisan_AF-35mm_text_(22)

Dla mnie poważną wadą, której niestety nie usunięto w wersji produkcyjnej, jest minimalna odległość ustawiania ostrości 60 cm, co sprawia, że często nie mogłem dostatecznie zbliżyć się do fotografowanego obiektu. Jest to dość wartość dość ograniczająca korzystanie z tej optyki i kiepska jak na obiektyw o tej ogniskowej dla matryc APS-C, zwłaszcza że przy pełnym otworze przysłony F1.8 przy lepszym zbliżeniu do fotografowanego obiektu można by uzyskać niezłe rozmycie tła.

TTArtisan_AF-35mm_text_(21)

Jak już pisałem prototyp miał problemy z autofokusem ale obecna wersja produkcyjna na bezlusterkowcu Fujfilm X-T4 ustawia ostrość sprawnie i to zarówno w trybie pojedynczym, jak i ciągłym, chociaż zauważyłem niewielkie opóźnienie między wciśnięciem spustu a rozpoczęciem ruchu silnika. Silnik krokowy STM pracuje dość szybko i w miarę cicho, i chociaż nie na poziomie najlepszych silników liniowy, to nie ma się do czego przyczepić. Jednak w przypadku szybko i chaotycznie poruszających się obiektów autofokus zaczyna się gubić. Autofokus przy filmowaniu pracuje płynnie i dokładnie bez skoków ale niezbyt szybko a odgłos pracy silnika jest w miarę cichy. Jedyny negatyw to widoczny efekt oddychania obiektywu.

TTArtisan_AF-35mm_text_(20)

W każdym razie jak na tak budżetowy obiektyw firmy, która ma niewielkie doświadczenie w budowaniu optyki z AF, autofokus jest całkiem niezły, chociaż nie bez pewnych ograniczeń. Widać jak szybko TTArtisan robi postępy w tym zakresie.

TTArtisan_AF-35mm_text_(16)

TTArtisan AF 35mm F1.8: właściwości optyczne

W schemacie optycznym obiektywu TTArtisan AF 35mm F1.8 znalazło się 10 soczewek w 8 grupach, w tym jedna ze szkła ED i dwie ze szkła o wysokim indeksie. Przy pełnym otworze przysłony obiektyw ma dobrą – ale nie świetną – ostrość w środku kadru, jakość nieco się poprawia w obszarach pośrednich po czym spada na brzegach. Przymknięcie do F2 niewiele zmienia i dopiero przy F2.8 widać poprawę rozdzielczości, która kontynuuje się przy F4 i F5.6. Po przymknięciu do około F8 jakość jest dość wyrównana na całej powierzchni kadru. Od F11 pojawia się już efekt dyfrakcji.

TTArtisan_AF-35mm_text_(17)

Kontrast jest niski przy F1.8 ale wzrasta przy przymykaniu wraz z rozdzielczością. Warto dodać, że z oczywistych powodów zdjęcia wyglądają lepiej na matrycach APS-C o rozdzielczości 24 Mpix niż na bardzo wymagających nowych matrycach Fujifilm o rozdzielczości 40 Mpix.

TTArtisan_AF-35mm_text_(18)

Dystorsja jest minimalna natomiast winietowanie jest spore przy F1.8. Widać też wyraźną podłużną aberrację chromatyczną, szczególnie za płaszczyzną ostrości. Z kolei poprzeczna aberracja chromatyczna jest absolutnie symboliczna.

TTArtisan_AF-35mm_text_(10)

Obniżony kontrast obiektywu przekłada się pozytywnie na jakość bokeh, które jest całkiem ładne, z miękkim oddaniem nieostrych krążków światła. Niestety brak możliwości ustawienia ostrości bliżej niż z 60 cm sprawia, że nie uda nam się w pełni wykorzystać zdolności obiektywu do rozmywania tła przy pełnym otworze przysłony. Ale trzeba przyznać, że w sytuacjach, które są trudne dla wielu obiektywów pod względem oddania nieostrości, czyli z wieloma drobnymi elementami w tle, TTArtisan AF 35mm F1.8 radzi sobie całkiem nieźle i bokeh – chociaż nieidealne – może się podobać, z płynnymi przejściami tonalnymi i bez „nerwowości”.

TTArtisan_AF-35mm_text_(14)

Kontrowersyjna jest kwestia zachowania się obiektywu przy zdjęciach pod światło. TTArtisan AF 35mm F1.8 pracuje wtedy tak, jak stare obiektywy gwarantując niezła paletę wad optycznych w postaci duszków a nade wszystko tęczowych flar. Zatem powiem tak: jeśli lubisz takie artefakty przywodzące na myśl wizje po zażyciu LSD, to jest obiektyw dla Ciebie. Jeśli nie, nawet dołączona osłona przeciwsłoneczna nie pomoże.

TTArtisan_AF-35mm_text_(11)

Wnioski

Zatem jeśli ktoś szuka nowoczesnego obiektywu dającego kliniczną ostrość i świetną korekcję różnych wad optycznych, TTArtisan AF 35mm F1.8 nie jest idealnym wyborem. Ale ogólnie postrzegana ostrość jest wystarczająca a charakter obrazowania – łącznie z efektem różnych nieskorygowanych wad – jest bardzo atrakcyjny. Ale ,mimo pewnych niedociągnięć, nie jest to produkt niszowy i TTArtisan rozpycha się coraz mocniej na rynku mainstreamowym tworząc obiektywy a autofokusem dla każdego, takie które mogą śmiało konkurować z optyką producentów bezlusterkowców.

TTArtisan AF 35mm Text (15)

Galeria zdjęć przykładowych

Galeria zdjęć przykładowych wykonanych bezlusterkowcami Fujifilm X-T4Fujiflm X-T5 i obiektywem TTArtisan AF 35mm F1.8. Zdjęcia zostały wykonane w formacie RAW, przekonwertowane z minimalną obróbką do formatu jpeg w programie Adobe Camera Raw i zmniejszone do 2000 pix na dłuższym boku.

Sprzęt użyty do wykonania zdjęć przykładowych

Zdjęcia przykładowe zostały wykonane sprzętem dostępnym w InterFoto.eu:

Bezlusterkowiec Fujifilm X-T4

Bezlusterkowiec Fujiflm X-T5

Obiektyw TTArtisan AF 35mm F1.8

TTArtisan_AF-35mm_text_(13)
Jarosław Brzeziński
Jarosław Brzeziński

Jarosław Brzeziński, ur. 1962 r., fotograf, malarz i tłumacz z tytułem magistra filologii angielskiej.
Blog pod adresem: https://towarzystwonieustraszonychsoczewek.blogspot.com/
W roku 2005 opublikował książkę “Canon EOS System”.
W latach 1998- 2009 odpowiedzialny w UKIE za tłumaczenia wszystkich dokumentów związanych z akcesją oraz członkostwem Polski w UE.
W latach 1996- 2011 redaktor i autor setek artykułów na temat sprzętu fotograficznego i fotografii dla czołowych miesięczników branżowych.
W latach 1987-1998 pracował jako nauczyciel angielskiego.
W latach 1994-1996 pracował jako freelancing copywriter dla Ogilvy & Mather.
Od 12 lat jest głównym ekspertem ds. tłumaczeń w Centrum Europejskim Natolin.
Od 25 lat pracuje jako zawodowy fotograf ślubny, reklamowy, reklamowy, eventowy, przemysłowy, korporacyjny oraz portrecista, zarówno w studio jak i w terenie.
Od 30 lat pracuje jako tłumacz polsko-angielski oraz angielsko-polski dla czołowych firm i organizacji.

Artykuły: 2143

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *