Spacer z małpami – Contax T2 i T3

Aparaty kompaktowe przez długi okres czasu kojarzyły mi się z małymi, dość tanimi, plastikowymi aparatami, których używają jeszcze dziadkowie albo w drugą stronę – dzieci. Nie jest to oczywiście żaden zarzut, ale myśląc o kompaktach, nie myślałem o profesjonalnej, a przynajmniej naprawdę dobrej jakościowo fotografii. 

Znalazłem trochę chęci i czasu, by zweryfikować swoje podejście do kompaktów, a w oko wpadły mi analogowe „małpki” – Contax T2 i T3. Wybór padł na nie głównie z powodu optyki, w którą zostały wyposażone: Carl Zeiss Sonnar 38mm (T2)Carl Zeiss Sonnar 35mm (T3) ze światłem 2.8. Trzydziestka piątka to moja ulubiona ogniskowa, co w połączeniu z dość dużym, maksymalnym otworem przysłony i kompaktowymi wymiarami stanowiło dla mnie ciekawy zestaw.  

Contax T2
Contax T2 i T3
Contax T3

Małpki są małymi aparatami.. to oczywiste. Ale, że niektóre mieszczą się w kieszeni od spodni, to się nie spodziewałem. W tym przypadku, tym aparatem jest Contax T3, który jest mniejszy niż jego starszy brat.  T2 nie jest też jakiś wcale ogromny, jednak nie będzie go schować tak łatwo jak „młodszego”. Sam fakt tego, że można go śmiało schować w dłoniach (a wcale nie mam ogromnych), świadczy już dużo o wymiarach Contaxa T3. 

Jeśli chodzi o ich wagę, to… nie ważyłem ich – w moim odczuciu T3 jest lżejszy niż T2, co nie oznacza, że jest lekki. Żeby nie brzmiało to zbyt banalnie – sprawdziłem ich wagę i faktycznie starszy brat jest cięższy (295g vs 230g).

Ich ciężar zaskoczył mnie szczególnie przy pierwszym spotkaniu z T3, bo jak na tak mały aparat, waży naprawdę sporo, a wynika to z..

.. tego, że te Contaxy nie mają nic wspólnego z plastikowymi małpkami. Pierwsze skojarzenie, jakie przychodzi mi na myśl po ich użytkowaniu, to solidność. Contax T2 i T3 są wykonane porządnie z aluminium, jak na markę premium w ówczesnych czasach produkcji przystało. Myślę, że zarówno estetom, jak i praktykom do gustu przypadnie jednak młodziak – T3 – zgrabniejszy i jeszcze bardziej kompaktowy. 

Tanie kompakty? W mojej opinii zdecydowanie nie. A przynajmniej nie te. Widząc rosnące w ostatnich czasach ceny tych aparatów nie raz i nie dwa zastanawiałem się nad ich fenomenem. Myślałem wciąż, że coś w nich musi być, co skłania ludzi, by wydać na nie średnio od 5 do 15 tysięcy złotych. Przecież w tej cenie można kupić fantastyczny średni format i osiągać wspaniałą jakość z większych błon, ciesząc się w pełni rytuałami fotografowania.

Dalsze przemyślenia sobie odpuściłem, postanowiłem po prostu zabrać je w wolnej chwili na weekendowe wyjścia, by zobaczyć, jaki obrazek generują i jaka przyjemność płynie z ich używania.  

Do T2 załadowałem nieco przeterminowaną Velvię 100, a do T3 Ilforda HP5 400 i wyszedłem z domu na spacer.

Nie traktujcie, proszę, tego tekstu jako porównanie aparatów, bo do niego zastosowałbym chociaż te same filmy. 

Jeżeli musimy jakoś go zaszufladkować, umownie nazwijmy to raportem z dżungli. 

Zakochany w czerni i bieli nie mogłem do końca przeboleć wyboru filmu do T2 i postanowiłem kilka z zeskanowanych klatek przekonwertować do skali szarości.

Niżej przedstawione pochodzą już z młodszego brata – T3.

Jak można się domyślić – spacer potrwał cały weekend. Jeśli chodzi o moje odczucia (odnoszące się oczywiście do aparatów), to przede wszystkim: uwielbiam Contaxa T3!

Cenię go za wygląd, budowę, rozmiar i optykę. To idealny aparat do łapania momentów na co dzień, a i od święta się nada. A jak się nie przydaje, to siedzi w kieszeni i czeka na odpowiedni moment.

Jeśli chodzi o starszego – T2 – to nie urzekł mnie. Myślę, że mogło to wynikać z bezpośredniego zmieniania go na mniejszą T3kę, która od razu wydawała się bardziej intrygująca i w moim przypadku użyteczna. Plus to, że do niej załadowałem czarno-biały film. 😉 

Myślę, że zmieniłem trochę orientację w moim poglądzie na kompakty. Uważam, że w odpowiednich rękach może śmiało służyć jako profesjonalne narzędzie.

Mam nadzieję, że dorwę jeszcze ciekawy kompakt, który zaskoczy mnie w jeszcze inny sposób niż T3.

Możecie polecić coś w komentarzach, z pewnością wezmę to pod uwagę, o ile znajdę to w magazynie Interfoto. 🙂

A propos magazynu.. aparaty, o których wspominam znajdziecie w naszym salonie:

Contax T2: https://interfoto.eu/?page=subprodukty&cat=390143&id=48

Contax T3: https://www.interfoto.eu/?page=subprodukty&cat=699597&id=48

Default image
Paweł Puszkarski
Każdy inaczej postrzega otaczającą go rzeczywistość, każdy odbiera wciąż wiele bodźców z otoczenia, przy czym często rzuca w niepamięć drobne gesty, spojrzenia, czy uśmiechy bliskich, a nawet zupełnie obcych sobie ludzi. Prawo przemijania. I to prawo, a raczej nierówna walka z nim jest jednym z wielu powodów, dla których chwytam aparat. Fotografowanie pozwala mi na subiektywne zatrzymanie, przedstawienie i przekazywanie pierwiastków rzeczywistości innym oraz sobie w przyszłości.
Wpisów: 1

Zostaw komentarz