Fotografia średnioformatowa dla niewtajemniczonych

To nie jest tekst dla dinozaurów, czyli osób które urodziły się w czasach fotografii na materiałach srebrowych i wychowały na aparatach zwanych dzisiaj analogowymi. Raczej chcielibyśmy zwrócić się do tych, którzy wychowali się na fotografii cyfrowej a teraz w ramach twórczych poszukiwań zwracają się w stronę fotografii srebrowej. Gdy już tak się stanie, prędzej czy później pojawia się kwestia formatu filmu, na którym będziemy robić zdjęcia i natykamy się na magiczne słowa średni format wielki format.

Kolorowa błona zwojowa Kodak Ektar 100/120, 5-pack

W świecie analogowym średni i wielki format oznacza fotografowanie na materiałach o rozmiarach większych od filmu małoobrazkowego. Nowicjuszowi w świecie fotografii srebrowej określenie „mały obrazek” nic nie mówi  i jest mylące, bo klatka filmu małoobrazkowego ma wielkość matrycy obecnie nazywanej pełnoklaktową. Wszystko przez to, że ze względu na koszty i trudności technologiczne wczesne matryce do lustrzanek cyfrowych były mniejsze od klatki filmu małoobrazkowego, czyli od rozmiaru 24×36 mm, i wyłącznie z tego powodu określano je jako „przycięte” a ostateczne dojście do formatu 24×36 mm oznaczało powrót do pełnej klatki czyli formatu małoobrazkowego.

Czarno-biała błona zwojowa Kodak Tri-X 400/120, 5-pack

Zatem powtórzmy: sprzęt średnioformatowy i wielkoformatowy rejestruje obrazy na materiale srebrowym o rozmiarach większych niż film małoobrazkowy. Dlaczego jakość jest tym lepsza im większy jest rozmiar klatki filmu? Jako, że wielkość kryształków tworzących emulsję światłoczułą jest identyczna niezależnie od formatu filmu, większy negatyw czy slajd zapewnia lepszą szczegółowość obrazu, czy mniejsze ziarno pozwalając na uzyskanie większych powiększeń bez utraty jakości. Ponieważ większość aparatów średnioformatowych obsługuje się tak, jakby były powiększonymi wersjami aparatów małoobrazkowych natomiast fotografia wielkoformatowa to już wyższy stopień wtajemniczenia technicznego i sprzętowego, w tym wpisie skupimy się na średnim formacie. Trzeba na wstępie zaznaczyć, że co do zasady w fotografii na materiałach srebrowych im większy format, tym sprzęt staje się coraz droższy i coraz mniej wygodny w obsłudze a zrobienie jednego zdjęcia zaczyna pochłaniać coraz więcej czasu, wysiłku i nakładów finansowych, czyli wzrasta koszt jednej klatki.

Kolorowa błona zwojowa Fujifilm Pro 400H/120, 5-pack

Obecnie film do średniego formatu nazywany błoną zwojową, to materiał typu 120 o szerokości 6,1 cm i długości 86 cm. Zależnie od formatu danego aparatu, na rolce filmu typu 120 można zrobić od 4 do 15 zdjęć. W przeciwieństwie do filmów małoobrazkowych materiały typu 120 nie są umieszczone w kasetce. Błona zwojowa typu 120 jest przytwierdzona do nieprzepuszczającej światła wstęgi papieru i ciasno nawinięta na plastikową szpulę podającą. Przy zakładaniu filmu odrywa się zabezpieczenie papierowe i nawija początek błony na drugą, pustą szpulę odbiorczą w samym aparacie lub kasetce. Z każdym zdjęciem film jest nawijany na szpulę odbiorczą, a po zrobieniu wszystkich zdjęć błona w całości znajduje się na szpuli odbiorczej, którą wyjmuje się z aparatu/kasety a na jej miejsce umieszcza się pustą już  teraz szpulę podającą. Brak typowej dla kasetek z filmem małoobrazkowym kurtyny chroniącej przed wpadaniem światła do środka sprawia, że nie ma niebezpieczeństwa porysowania filmu, a brak perforacji umożliwia naświetlanie prawie całej szerokości błony. Istniały inne odmiany błony średnioformatowej, takie jak typ 220 (dwa razy dłuższy odcinek filmu na szpuli niż typ 120, tym samym umożliwiający zrobienie podwójnej liczby zdjęć), czy Kodakowski typ 620 nawinięty na cieńszą szpulkę, ale w zasadzie obecnie pozostał na rynku typ 120.

Czarno-biała błona zwojowa Ilford Delta 100/120

Jeśli chodzi o materiały czarno-białe ich wybór w formacie filmu zwojowego jest nadal dość szeroki natomiast gama opcji materiałów kolorowych jest wąska i ogranicza się w zasadzie do profesjonalnych filmów. Cena rolki filmu zwojowego jest zbliżona do ceny rolki filmu małoobrazkowego tego samego rodzaju. Większość laboratoriów wywołujących i skanujących nadal filmy małoobrazkowe obrabia i skanuje także filmy zwojowe. Wykorzystując dedykowane szersze szpule do koreksów można samemu wywołać błony zwojowe używając tego samego procesu, co dla filmów małoobrazkowych. Skanowanie domowe błon zwojowych jest trudne – skanery do filmów małoobrazkowych nie mają wkładów pozwalających na skanowanie błon zwojowych; z kolei trudno utrzymać płaskie ułożenie cienkich błon zwojowych w skanerach płaskich.

Kolorowa błona zwojowa Kodak Portra 400/120, 5-pack

Sporo firm produkowało aparaty średnioformatowe, choćby Yashica, Rollei, Pentax, Mamiya, Hasselblad, Fujifilm, Contax, ale również po naszej stronie Żelaznej Kurtyny powstawały aparaty na błony zwojowe, takie jak radziecki Salut, Kiev 60 czy Kiev 88, NRD-wski Pentacon Six, czeski Flexaret czy wreszcie polski Start 66.  Wśród nich znajdziemy tanie aparaty zabawkowe, takie jak Holga, lustrzanki dwuobiektywowe, takie jak Yashica Mat-124 czy Start 66, dość lekkie aparaty dalmierzowe, takie jak Mamiya  7, czy ogromne systemowe lustrzanki jednoobiektywowe, takie jak Mamiya RB67. Trzeba pamiętać, że w porównaniu z aparatami małoobrazkowymi z tej samej epoki sprzęt średnioformatowy zazwyczaj oferuje mniej funkcji automatycznych, a część aparatów średnioformatowych jest w pełni manualna i nie ma nawet wbudowanego światłomierza.

Lustrzanka Mamiya RB67 Pro S z obiektywem 127/3.8 i kaseta na film zwojowy

O ile prawie wszystkie aparaty małoobrazkowe rejestrują obraz tej samej wielkości – 24×36 mm (za wyjątkiem aparatów panoramicznych), wśród aparatów średnioformatowych występuje zróżnicowanie wielkości naświetlanej klatki, przy czym stała zostaje wysokość kadru. Zależnie od modelu możemy spotkać aparaty rejestrujące obrazy w rozmiarach  6 x 4,5 cm, 6 x 6 cm, 6 x 7 cm, 6 x 8 cm, 6 x 9 cm, 6 x 12 cm czy 6 x 24 cm, co znajduje czasem odzwierciedlenie w symbolu aparatu: Pentax 645, czy Pentax 67. Należy dodać, że zazwyczaj im większy jest rozmiar rejestrowanej klatki, tym większy staje się sam aparat.

Polska lustrzanka dwuobiektywowa START 66 S z obiektywem 75/3.5 Emitar PZO

Jak już pisaliśmy, jeśli chodzi o konstrukcję, spotkamy wśród aparatów średnioformatowych lustrzanki dwuobiektywowe (Start 66, Yashica Mat-124, Flexaret), aparaty dalmierzowe (Mamiya 6, Mamiya 7), modele wyglądające jak lustrzanki małoobrazkowe na sterydach ze zintegrowanym transportem filmu (Pentax 67), czy lustrzanki modułowe, w przypadku których do korpusu dołączane są pozostałe elementy systemu – obiektywy, systemy celownicze czy kasetki z filmem. Lustrzanki dwuobiektywowe mają oddzielny obiektyw do systemu kadrowania i ustawiania ostrości i oddzielny do naświetlania filmu, a ich prostota czyni je niezłym pierwszym krokiem w świat fotografii średnioformatowej. Systemy modułowe, takie jak Mamiya RB67 zapewniają bardzo wysoką jakość i wszelkie możliwe opcje jeśli chodzi o ogniskowe obiektywów, systemy celownicze, ale są też dość kosztowne i skomplikowane. Z kolei  tanie plastikowe aparaty zabawkowe, takie jak Holga czy Diana są kiepsko wykonane i mają obiektywy dość niskiej jakości, ale osobom o artystycznych upodobaniach odpowiadają tworzone przez nie “impresjonistyczne” obrazy.

Aparat zabawkowy Lomography Diana F+ El Toro LOMO
Selfie_jarek_brzezinski

Jarosław Brzeziński

Jarosław Brzeziński, ur. 1962 r., fotograf, malarz i tłumacz z tytułem magistra filologii angielskiej.
Blog pod adresem: https://towarzystwonieustraszonychsoczewek.blogspot.com/
W roku 2005 opublikował książkę “Canon EOS System”.
W latach 1998- 2009 odpowiedzialny w UKIE za tłumaczenia wszystkich dokumentów związanych z akcesją oraz członkostwem Polski w UE.
W latach 1996- 2011 redaktor i autor setek artykułów na temat sprzętu fotograficznego i fotografii dla czołowych miesięczników branżowych.
W latach 1987-1998 pracował jako nauczyciel angielskiego.
W latach 1994-1996 pracował jako freelancing copywriter dla Ogilvy & Mather.
Od 12 lat jest głównym ekspertem ds. tłumaczeń w Centrum Europejskim Natolin.
Od 25 lat pracuje jako zawodowy fotograf ślubny, reklamowy, reklamowy, eventowy, przemysłowy, korporacyjny oraz portrecista, zarówno w studio jak i w terenie.
Od 30 lat pracuje jako tłumacz polsko-angielski oraz angielsko-polski dla czołowych firm i organizacji.

Default image
InterFoto
Wpisów: 208

Zostaw komentarz