Czy Leica planuje coś wielkiego? – Leica S4

W lipcu tego roku świat obiegła informacja o tym, że niemiecka firma kończy produkcję średnio-formatowej lustrzanki Leica S3, która znana była z tego, że w rękach w naszym kraju miało ją niewiele osób, a korzystali z niej głównie profesjonaliści, którzy byli w stanie wykorzystać ją do bardzo wąskiego i wyspecjalizowanego zakresu pracy, gdzie finalne zdjęcie często kończyło się wielkoformatowym wydrukiem na bilbordach lub lądowało w galeriach sztuki.

Aparat wyróżniał się na rynku średnio-formatowych sprzętów swoją lustrzankową budową, 64 mega pikselową matrycą CMOS o wymiarach 45mm x 30mm, swoimi filmowymi właściwościami, a także oczywiście ceną (92.500 zł), która potrafiła zbić z nóg wielu entuzjastów marki i sprawiała, że próg wejścia z nowym sprzętem w system Leica S okazywał się być nie lada przeszkodą – dla wielu nie do pokonania. Szczególnie, że szkła w tym systemie również nie należą do najtańszych.

Zaś prawie równo rok temu, bo w październiku 2022 roku jeden z czołowych pracowników firmy wspomniał o pracach firmy nad średnio-formatowym, bezlusterkowym aparatem wyposażonym w nowy sensor nad którym firma pracuje, a teraz te pogłoski potwierdziły się, Również w tamtym roku mogliśmy zaobserwować pierwsze makiety pokazujące jak potencjalnie nowy aparat mógłby wyglądać.

Nie będę ukrywał, że jako, należy jasno to powiedzieć entuzjasta marki, który ceni sobie zarówno jakość niemieckiego producenta jak i po prostu samo użytkowanie sprzętu spod liter M, S, SL, Q jestem bardzo mocno zainteresowany tym co pokaże nam Leica. Szczególnie, że bardzo polubiłem się z kolorem, ergonomią, prostotą, a jednocześnie możliwościami sprzętu, które oferuje nam “czerwona kropeczka”.

Ale czym byłoby body bez obiektywu! Miałem niewątpliwą przyjemność spędzić trochę czasu używając szkieł linii S czy to na S2, czy też SL2 i śmiało mogę powiedzieć, że te szkła są jednymi z najciekawszych w segmencie średniego-formatu. Nie są to sterylne (żeby nie powiedzieć nudne) konstrukcje, które są pełne przymiotników zaczynających się od przedimka “naj-“, ale pełne finezji, malarskości, a jednocześnie bardzo ściśle zgrane ze sobą konstrukcje. Spotkałem się niejednokrotnie również z określeniami, że to najbardziej filmowe szkła spośród całej gamy średnio-formatowego świata.

Z pewnością znalazłoby się kilka równie “mocnych” zawodników w tej kategorii i nowe szkła XCD Hasselblada oznaczone jako również niczym nie ustępują, a nawet może w kilku kategoriach przewyższają możliwości tych leicowych, ale należy oddać że niektóre ze szkieł linii S są na rynku już bardzo długo, bo sama seria aparatów rozpoczęła się w 2008 roku.

Tym bardziej fascynuje mnie co pokaże Leica nowym aparatem i czy będzie nazywał się on Leica S4, a może niemiecka firma wprowadzi nowe nazewnictwo i również z nowym aparatem ukażą się także nowe wersje szkieł, które w myśl poprzednich będą dalej wyróżniać się na rynku i sprawiać, że Leica S4 ponownie znajdzie swoje grono odbiorców wśród najbardziej wymagających profesjonalistów.

Poza tymi szczątkowymi informacjami niestety nie wiemy póki co nic więcej i pozostaje nam dywagować jakimi osiągami będzie mogła pochwalić się nowa Leica S4. Osobiście strzelałbym, że nowy “hybrydowy” sensor może być czymś na kształt tego znanego z aparatu Leica M11 i oferować nam kilka wariantów rozdzielczości, a mogłoby to być odpowiednio 64 oraz 100 milionów pikseli, a wymiary matrycy pozostaną niezmienione, czyli nadal będą wynosić 45mm x 30mm.

Oczywiście to co kryje się pod sformułowaniem “hybrydowy” również może być dwojako interpretowane i można na nowy aparat Leica S4 patrzeć jako hybrydę sprzętu dla fotografa i filmowca jednocześnie, a szczególnie biorąc pod uwagę filmowy look, który oferują dotychczas zaprezentowane w mocowaniu S obiektywy.

A może Leica zdeycuje się na porzucenie dotychczasowego mocowania Leica S i wraz z nowym aparatem ukażą się także obiektywy z nowym mocowaniem?

Póki co pozostaje nam tylko czekać, gdyż zdecydowanie pozostajemy w sferze gdzie jest zdecydowanie więcej pytań, aniżeli odpowiedzi, a pierwsze modele produkcyjne modelu Leica S4, jeśli takie nazewnictwo dalej będzie funkcjonować mają pojawić się na rynku dopiero w 2025 roku.

Obiektywy linii Leica S dostępne są w InterFoto.eu

Leica S4 pojawi się pewnego dnia w InterFoto.eu

Robert Karaś
Robert Karaś

Oderwany od rzeczywistości fotograf szuka nowych światów, eksploruje je i eksponuje za pomocą fotografii zarówno ukochanej czarno-białej jak i barwnej.
Przeżywa fascynację cyfrowym średnim-formatem, który namiętnie wykorzystuje do realizowania swoich wizji, ale nadal wzdycha do unoszącego się zapachu wywoływacza i wielkoformatowych odbitek.

Artykuły: 305

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *