Viltrox 85 mm f/1,8 kontra Fujinon XF 90 mm f/2 R LM WR – budżetowo nie znaczy źle

System Fujfilm X oferuje obecnie szeroką gamę optyki, ale ceny ambitniejszych – nota bene znakomitych – konstrukcji są dalekie od budżetowych. Osoby, które kupują najnowsze i najlepsze korpusy systemu X zapewne stać także na spore wydatki na optykę, ale część osób kupuje starsze modele na rynku wtórnym lub nowe z niższej półki i często trudno im uzasadnić wydatek na obiektyw znacznie przewyższający koszt korpusu. Wtedy można rozejrzeć się za tańszymi obiektywami producentów niezależnych. Gdy myślimy o optyce portretowej, większość takich obiektywów producentów niezależnych oferuje jedynie ręczne ustawienie ostrości, i dlatego na ich tle wyróżnia się pewna konstrukcja, a mianowicie Viltrox 85 mm f/1,8 STM, który powstał pierwotnie jako konstrukcja pełnoklatkowa, ale jako, że dostępny jest także właśnie w mocowaniu Fujifilm, nie można go zignorować jako budżetowej alternatywy dla systemowego szkła Fujinon XF 90 mm f/2 R LM WR; budżetowej bo kosztuje 1670 złotych wobec 3690 złotych w przypadku Fujinona.

Specyfikacje techniczne

Viltrox 85 mm f/1,8 STM:

  • Mocowanie: Fuji X
  • Ogniskowa: 85 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki: 127,5 mm)
  • Wartość przysłony: f/1,8-16; sterowanie elektroniczne
  • Liczba listków przysłony: 9
  • Budowa optyczna: 10 elementów w 7 grupach, w tym 1 soczewka ze szkła ED
  • Ustawianie ostrości: wewnętrzne ogniskowanie, autofokus poprzez silnik krokowy STM
  • Minimalna odległość ustawiania ostrości: 0,8 m
  • Optyczna stabilizacja obrazu: nie
  • Złącze micro-USB do aktualizacji oprogramowania
  • Średnica mocowania filtra: 72 mm
  • Wymiary: 78×93 mm
  • Waga: 630 g

Fujinon XF 90 mm f/2 R LM WR:

  • Mocowanie: Fuji X
  • Ogniskowa: 90mm (ekwiwalent dla pełnej klatki: 135 mm)
  • Wartość przysłony: f/1,8-16; sterowanie elektroniczne
  • Liczba listków przysłony: 7
  • Budowa optyczna: 11elementów w 8 grupach, w tym 3 soczewki ze szkła ED
  • Ustawianie ostrości: wewnętrzne ogniskowanie, autofokus poprzez silnik liniowy
  • Minimalna odległość ustawiania ostrości: 0,6m
  • Optyczna stabilizacja obrazu: nie
  • Średnica mocowania filtra: 62 mm
  • Wymiary: 75×105 mm
  • Waga: 540 g

Viltrox to obiektyw kryjący pełną klatkę, więc na matrycach formatu APS-C, a takie znajdują się w aparatach systemu Fujifilm X, wykorzystujemy tylko część obrazu rzucanego przez optykę, jednocześnie musząc dźwigać całe szkło niezbędne w obiektywie pełnoklatkowym. Na dodatek Viltrox ma tubus wykonany z metalu więc całość waży sporo. Jednocześnie należy podkreślić, że konstrukcja obiektywu jest znakomita, powiedziałbym nawet, że w ręku wydaje się solidniejszy od Fujinona XF 90 mm f/2 R LM WR. Wiem, że to jest normalne w obiektywach Fujifilm, ale nigdy nie podobało mi się to, że zanim założymy je na aparat i włączymy zasilanie, w środku coś „grzechocze”. Co do Viltroxa, o ile obiektyw robi bardzo dobre wrażenie, plastikowa osłona przeciwsłoneczna jest nieco tandetna i odstaje od całości na niekorzyść. Pierścień ustawiania ostrości jest szeroki, wygodny i działa płynnie.

Trzeba jednak pamiętać, że w systemie Fujfilm X ręczne ustawianie ostrości nie jest mechaniczne i ruch pierścienia jedynie „nakazuje” silnikowi zmienić położenie odpowiednich soczewek. Największym minusem Viltroxa jest brak pierścienia przysłon; co prawda użytkownicy wielu innych systemów od dawna są przyzwyczajeni do zmiany wartości przysłony z poziomu korpusu aparatu a i nie wszystkie Fujinony takowy pierścień mają, ale dla posiadaczy zawodowych szkieł Fuji może to być decydujący argument przeciwko Viltroxowi. Należy też pamiętać, że w przeciwieństwie do Fujinona XF 90 mm f/2 R LM WR, Viltrox nie jest uszczelniony.

Druga kwestia jest związana z tym, że w trybie ciągłego autotofokusa aparaty Fujifilm nieustannie przymykają i otwierają przysłonę w obiektywie i mam wrazenie, że mechanizm przysłony w Viltroxie nieco nie nadąża – czasem w wizjerze widać „skoki” jasności z powodu opóźnienia ruchu listków przysłony. Co do działania samego autofokusa, nie dostrzegam istotnych różnic w szybkości czy głośności (a raczej bezgłośności), natomiast Viltrox trochę częściej od Fujinona 90 mm f/2 myli się w ciągłym trybie śledzenia ostrości.

Viltrox jest wyposażony w port micro-USB umożliwiający aktualizację oprogramowania obiektywu dla ciągłego ulepszania jego współpracy z aparatami Fujifilm X.

Pamiętając, że Viltrox jest obiektywem pełnoklatkowym a zatem na matrycach formatu APS-C systemu Fujifilm X nie widać brzegów obrazu, które są z reguły najsłabsze, należy podkreślić, że winietowanie na tejże matrycy APS-C jest praktycznie pomijalne. Dystorsję widać, ale nie na tyle żeby przeszkadzała w typowych, portretowych zastosowaniach obiektywu. Co do ostrości, przy pełnym otworze przysłony Fujinon jest nieznacznie lepszy w środku obrazu i zauważalnie lepszy na brzegach, ale po lekkim przymknięciu ostrość obrazka z obydwu obiektywów się wyrównuje.

Pod względem kontrastu, ponownie Fujinon jest odrobinę lepszy przy pełnym otworze przysłony, ale mówimy o dzieleniu włosa na czworo. Aberracja sferyczna, astygmatyzm i koma właściwie nie występują w obydwu obiektywach; poprzeczna aberracja chromatyczna jest minimalna w Fujinonie a niewielka w Viltroxie. Natomiast praca pod światło to aspekt, w którym Viltrox wypada wyraźnie słabiej od Fujinona.

I jeszcze kwestia jakości nieostrości, czyli boke. Nie ulega wątpliwości, że Fujinon XF 90 mm f/2 R LM WR jest stworzony do dawania neutralnego i ładnego boke – to znaczy zgodnego z japońskim kanonem pięknych nieostrości. Nieostre punkty światła są oddawane jako okręgi, nie mają podwójnych obwódek i nerwowych krawędzi. A jednak niektórym fotografom może bardziej odpowiadać gorsza korekcja boke Viltroxa, która sprawia, że obraz jest niedoskonały, ale ma charakter.

Nie ulega wątpliwości, że pod względem walorów optycznych Fujinon XF 90 mm f/2 R LM WR to obiektyw bliski doskonałości. Tym bardziej zdumiewa mnie to, że Viltrox, nie dorównując Fujinonowi, w istocie tak niewiele od niego odstaje chwilami depcząc mu po piętach. Na dodatek mechanicznie robi solidniejsze wrażenie. Przy sporej różnicy w cenie wydaje się atrakcyjną alternatywą dla optyki OEM i atrakcyjność całości obrazu Viltroxa psuje tylko brak pierścienia przysłon, gorsza praca pod światło i nieco “leniwa” praca mechanizmu przysłon.

Poniższe zdjęcia w pełnej rozdzielczości możecie obejrzeć tutaj:

https://flic.kr/s/aHsmNWxaio

Galeria zdjęć wykonanych aparatem Fujifilm X-T3 oraz obiektywem Fujinon XF 90 mm f/2 R LM WR:

Galeria zdjęć wykonanych aparatem Fujifilm X-T3 oraz obiektywem Viltrox 85 mm f/1,8 STM:

Selfie_jarek_brzezinski

Jarosław Brzeziński

Jarosław Brzeziński, ur. 1962 r., fotograf, malarz i tłumacz z tytułem magistra filologii angielskiej.
Blog pod adresem: https://towarzystwonieustraszonychsoczewek.blogspot.com/
W roku 2005 opublikował książkę “Canon EOS System”.
W latach 1998- 2009 odpowiedzialny w UKIE za tłumaczenia wszystkich dokumentów związanych z akcesją oraz członkostwem Polski w UE.
W latach 1996- 2011 redaktor i autor setek artykułów na temat sprzętu fotograficznego i fotografii dla czołowych miesięczników branżowych.
W latach 1987-1998 pracował jako nauczyciel angielskiego.
W latach 1994-1996 pracował jako freelancing copywriter dla Ogilvy & Mather.
Od 12 lat jest głównym ekspertem ds. tłumaczeń w Centrum Europejskim Natolin.
Od 25 lat pracuje jako zawodowy fotograf ślubny, reklamowy, reklamowy, eventowy, przemysłowy, korporacyjny oraz portrecista, zarówno w studio jak i w terenie.
Od 30 lat pracuje jako tłumacz polsko-angielski oraz angielsko-polski dla czołowych firm i organizacji.

Obrazek domyślny
Jarosław Brzeziński

Jarosław Brzeziński, ur. 1962 r., fotograf, malarz i tłumacz z tytułem magistra filologii angielskiej.
Blog pod adresem: https://towarzystwonieustraszonychsoczewek.blogspot.com/
W roku 2005 opublikował książkę “Canon EOS System”.
W latach 1998- 2009 odpowiedzialny w UKIE za tłumaczenia wszystkich dokumentów związanych z akcesją oraz członkostwem Polski w UE.
W latach 1996- 2011 redaktor i autor setek artykułów na temat sprzętu fotograficznego i fotografii dla czołowych miesięczników branżowych.
W latach 1987-1998 pracował jako nauczyciel angielskiego.
W latach 1994-1996 pracował jako freelancing copywriter dla Ogilvy & Mather.
Od 12 lat jest głównym ekspertem ds. tłumaczeń w Centrum Europejskim Natolin.
Od 25 lat pracuje jako zawodowy fotograf ślubny, reklamowy, reklamowy, eventowy, przemysłowy, korporacyjny oraz portrecista, zarówno w studio jak i w terenie.
Od 30 lat pracuje jako tłumacz polsko-angielski oraz angielsko-polski dla czołowych firm i organizacji.

Wpisów: 1564

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.