Podwójny eksperyment: Agfa Flexilette + przeterminowany slajd Ektachrome 100HC

Jakoś trzy tygodnie temu wpadła mi w ręce tytułowa Agfa Flexilette. Przyznam szczerze, że nie widziałem jej nigdy wcześniej i swoim dość ciekawym i nietypowym wyglądem przykuła mój wzrok. A skoro przykuła już mój wzrok, to wiadomo, że wpadła mi również w ręce. W tym samym czasie moja ukochana prosiła, żebym trochę ogarnąć półeczkę w lodówce, bo w przeciwnym razie kolejna jajecznica – z przeterminowanych w większości filmów. Wziąłem sobie to do serca, a raczej do żołądka i rozpocząłem czystki od wyjęcia przeterminowanego slajdu – Ektachrome 100HC i wrzucenia go do Agfy. Niestety nie miałem wiedzy, o ile jest przeterminowana ta rolka, więc potraktowałem to doświadczenie totalnie eksperymentalnie.

Trochę teorii – Agfa Flexilette + Apotar 45mm f2.8

Agfa Flexilette to niemiecki, w pełni mechaniczny, dwuobiektywowy aparat na film 35mm. Ma bryłę przypominającą wiele innych aparatów dalmierzowych z tamtej epoki, ale jest bardziej napakowany. Do typowego małoobrazkowca całkiem mu daleko. Sam fakt posiadania przez niego dwóch obiektywów jest specyficzny. TLR (Twin Lens Reflex), czyli konstrukcja dwuobiektywowa to raczej domena aparatów średnioformatowych. Jeden z wbudowanych obiektywów służy do pokazywania w wizjerze obrazu, a drugi do naświetlania filmu. Budowa tak małego aparatu z dwoma obiektywami wymusiła bardzo bliskie położenie ich względem siebie. Dla fotografa oznacza, że ostrość na matówce jest dokładnie tą, którą zobaczymy po wywołaniu filmu. Pozwala to na wygodne i precyzyjne ostrzenie. Pomocne w tym jest również szkiełko powiększające ukryte wewnątrz wizjera kominkowego. Dźwignia od naciągu migawki umieszczona jest w dolnej części aparatu, a w górnej części znajdziesz licznik klatek.

Agfa Flexilette jest wyposażona w jasny obiektyw (a właściwie dwa) Agfa Color Apotar 45mm f2.8, który możemy przymknąć do f/22. Jest to obiektyw z tzw. leaf shutter (Prontor) pozwalający na ustawienie czasu ekspozycji od 1s do 1/500s wraz z czasem B. Zaletą migawki w obiektywie jest możliwość wyzwalania lamp błyskowych z każdym dostępnym czasem. Odbywa się to poprzez złącze PC znajdujące się po prawej stronie korpusu pod obiektywem. Zarówno ostrością, przysłoną, jak i czasem migawki sterujemy z obiektywu.

Agfę Flexilette można śmiało nazwać aparatem eksperymentalnym. Nietypowe rozwiązania konstrukcyjne i krótki czas produkcji (1960/1961), a przez to i z pewnością niewielka ilość wyprodukowanych egzemplarzy czynią ten aparat wyjątkowym. Ta, jak i podobne konstrukcje zostały w tamtym czasie wyparte przez znane nam doskonale dziś lustrzanki jednoobiektywowe.

Zdjęcia przykładowe – Agfa Flexilette + Apotar 45mm f2.8

Agfa Flexilette + Apotar 45mm f2.8

Jak wspomniałem we wstępie – Agfa została załadowana slajdem Ektachrome 100HC niewiadomego pochodzenia i niewiadomej daty ważności. Rolka została wywołana została w labie jako cross process, co oznacza, że została wywołana jako negatyw, a nie jako slajd. Klatki zeskanowałem własnoręcznie.

Dostępność – Agfa Flexilette + Apotar 45mm f2.8

Obecnie w sklepie InterFoto.eu możesz znaleźć dokładnie ten egzemplarz Agfy: https://www.interfoto.eu/?page=subaprodukty&cat=709437&id=49

Znajdziesz tam również jej następczynię z selenowym światłomierzem: https://www.interfoto.eu/?page=subprodukty&cat=688315&id=49

Paweł Puszkarski
Paweł Puszkarski

Każdy inaczej postrzega otaczającą go rzeczywistość, każdy odbiera wciąż wiele bodźców z otoczenia, przy czym często rzuca w niepamięć drobne gesty, spojrzenia, czy uśmiechy bliskich, a nawet zupełnie obcych sobie ludzi. Prawo przemijania. I to prawo, a raczej nierówna walka z nim jest jednym z wielu powodów, dla których chwytam aparat. Fotografowanie pozwala mi na subiektywne zatrzymanie, przedstawienie i przekazywanie pierwiastków rzeczywistości innym oraz sobie w przyszłości.

Wpisów: 113

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *