Hasselblad H3D-31 z obiektywem Hasselblad HC 100mm F2.2 w rękach pasjonata fotografii – duże zdjęcia przykładowe

Czy trzeba być profesjonalistą, aby używać średnioformatowej cyfrowej lustrzanki? Zupełnie nie. Jeśli szukasz na prawdę wysokiej jakości swoich zdjęć – perfekcyjnego odwzorowania detali, pracujesz na dużym formacie i jednocześnie szukasz wyjątkowej malowniczej głębi warto rozważyć przejście na średni format – na przykład na Hasselblad. W moich rękach wylądował Hasselblad H3D-31 31Mpix po aktualizacji firmware, po którym uzyskuje się między innymi wyższe ISO 1600 wraz z obiektywem Hasselblad HC 100mm F2.2 AF. Jest to już 15 letni sprzęt, ale zupełnie po nim tego nie odczułem korzystając z niego w ostatni weekend. Obiektyw natomiast rysuje na zdjęciach malowniczą głębię nawet będąc domkniętym do F7.1 – coś zupełnie niespotykanego dla mnie dotąd.

Osobiste odczucia po używaniu Hasselblad H3D-31 31Mpix z obiektywem Hasselblad HC 100mm F2.2:

  • Aparat i obiektyw swietnie spasowany, żadnych luzów.
  • Bardzo duży, jasny i czytelny wizjer HVD90x, dzięki niemu uzyskiwałem niesamowicie łatwe kadrowanie.
  • Z początku wydał mi się masywny, ale potem bardzo to doceniłem.
  • Wysoka ergonomia użytkowania, świetnie spasowany do ręki.
  • Odwzorowanie detali na zdjęciach, którego dotąd nie spotkałem…nigdzie.
  • Perfekcyjne odwzorowanie kolorów skóry podczas portretów, zdjęcia wyglądają, jak lustrzane odbicie świata rzeczywistego.
  • Znakomity AF, aczkolwiek 100% nieomylny nie był.

Czy Hasselblad H3D-31 ma jakieś minusy? Tak ma, ale to wszystko zależy od tego jakie masz realne potrzeby. Nie ma na rynku aparatów fotograficznych bez minusów. Minusami najczęściej nazywamy to, czego oczekiwalibyśmy, a czego dany aparat lub obiektyw nie spełnia tak jakbyśmy tego oczekiwali. Dotąd obracałem się w pełnych klatkach i cropach w Canonach, Nikonach, Olympusach i Sony – w sprzęcie względnie nowym, dostosowanym do realiów reporterskich i studyjnych. Sporym zaskoczeniem dla mnie było, że aparat po włączeniu uruchamia się kilka sekund. Ale później nie miało to dla mnie żadnego znaczenia. Kolejnym zaskoczeniem dla mnie, akurat na plus było to, że z sesji z całego dnia przyniosłem sobie 86 zdjęć, a nie jak to zwykle dotąd bywało 500-1000. No i tylny podgląd po wykonaniu zdjęcia – nie sposób było ustalić, czy na prawdę wyszło ostro czy nie. Ale na drugi dzień już przestałem zwracać uwagę na tylni ekranik, ponieważ wszystkie zdjęcia z tego sprzętu były obłędne, nabite detalami i kolorami jakich oczekiwałem… więc uznałem, że podgląd zwyczajnie nie jest mi potrzebny i nie myliłem się. No i bateria, w sumie rozładowała się po około 150 zdjęciach i to chyba nie jest mało. W każdym bądź razie 1 bateria starczyła mi na prawie 3 dni fotografowania. Miałem w razie czego zapas.

Używany Hasselblad dziś jest dostępny w bardzo atrakcyjnej cenie. Sprzęt nie jest zużyty, często z bardzo niskim przebiegiem. Zachęcam do tego, aby się temu przyjrzeć.

Zapraszam do naszego sklepu InterFoto.eu:

Hasselblad H3D
Hasselblad H4D
Hasselblad H5D
Hasselblad H6D
Obiektywy do Hasselblad V

Przygotowałem zdjęcia przykładowe. Kilka zdjęć zmniejszonych do 3000px oraz dwa zdjęcia w pełnej krasie 1:1. Zdjęcia były wykonywane w formacie RAW, następnie poprzez Adobe Camera RAW skonwertowane do JPG z najmniejszą kompresją. Zdjęcia zmniejszone do 3000px przy pomocy IrfanView. Wszystkie zdjęcia bez postprodukcji.

Poniżej zdjęcia zmniejszone do 3000px – mimo wszystko nadal z Exifem (można powiększyć):

A poniżej zamieszczam dwa zdjęcia pełne 31Mpix z Exifem (można powiększyć).
Uwaga zdjęcia mogą się chwilę dogrywać:

Default image
Tomasz Krowa Dobrowolski
Od 20 lat fotografuję sprzętem cyfrowym. Moja ulubiona tematyka zdjęć to: krople wody, zdjęcia z cieczami, portrety, ogólnie makro, a czasem wszystko co popadnie - ważne, żeby był odpowiedni detal - czyli rzeźnia. Pierwsza lustrzanka cyfrowa Nikon D70. Prowadziłem Forum M42.
Wpisów: 32

One comment

Zostaw komentarz