SMC Pentax-FA 77 mm f/1,8 Limited: śpiąca królewna

Były sobie kiedyś Trzy Księżniczki. Przynajmniej tak je nazywano w ojczystym Kraju Kwitnącej Wiśni. A w wersji czarnej były Afrykańskimi Księżniczkami. Z kolei w Stanach Zjednoczonych nazywano je Three Amigos. Mówię o trójce legendarnych obiektywów z logo Pentax serii FA Limited: SMC Pentax-FA 31 mm f/1,8 Limited, SMC Pentax-FA 43 mm f/1,9 Limited oraz SMC Pentax-FA 77 mm f/1,8 Limited. Dzisiaj baczniej przyjrzymy się Księżniczce o najdłuższej ogniskowej i to z ważnej przyczyny: jakiś czas temu SMC Pentax-FA 77 mm f/1,8 w wyniku głosowania użytkowników forum Pentaxforums.com został uznany za “Najwspanialszy Obiektyw Pentaxa Wszechczasów”.

W ogromnym skrócie przypomnę czym jest trójka obiektywów FA Limited: są znakomicie skonstruowane mechanicznie z aluminium, mają dedykowane osłony przeciwsłoneczne (43/1,9 ma zdejmowaną osłonę, 77/1,8 ma wysuwaną osłonę natomiast 31/1,8 ma zintegrowaną na stałe z korpusem osłonę), wysłane aksamitem metalowe dekielki, wygodne skale głębi ostrości, szmaragdowe znaczniki ułatwiające dopasowanie ich do znacznika na korpusie aparatu nawet w ciemności przy wymianie obiektywu, i świetną jakość optyczną (przynajmniej w chwili premiery). Są składane ręcznie i dostępne w wykończeniu czarnym lub srebrnym. Są nadal produkowane, chociaż już nie w fabryce w Tokio lecz w Wietnamie (tam już tylko w wersji czarnej) – zapewne dla obniżenia kosztów.

W drugiej połowie lat 90, XX wieku inżynierowie Pentaxa uznali, że należy zaprojektować zestaw niewielkich i lekkich obiektywów o wysokiej jakości mechanicznej i optycznej jako dopełnienie niedawno wypuszczonych na rynek lustrzanek MZ-5 i MZ-3. Jednak dział sprzedaży hamował ten entuzjazm, ponieważ nie było pewności czy klienci będą chętnie kupować zestaw małych, ale dość drogich obiektywów i podjęto decyzję o spowolnieniu planów i wypuszczaniu obiektywów pojedynczo, a nie od razu kilku.

Jako pierwszy pojawił się SMC Pentax-FA 43 mm f/1,9 Limited, który sprzedawał się nieźle i utorował drogę kolejnym konstrukcjom. SMC Pentax-FA 77 mm f/1,8 Limited został wypuszczony na rynek w roku 1999, dwa lata po nim. Projektant Jun Hirokawa oparł konstrukcję optyczną na przeprojektowanym manualnym klasyku czyli SMC Pentax-A* 85 mm f/1,4. Skracając nieco ogniskową i redukując jasność uzyskał znacznie mniejsze gabaryty.

Zazwyczaj projektując obiektyw wychodzi się od ściśle określonych parametrów, takich jak ogniskowa, jasność i pożądana rozdzielczość, ale w przypadku Trzech Księżniczek projektanci korzystali z większej dowolności i wyszli od innych założeń: akceptując pewien stopień krzywizny pola dążyli do jak najlepszej redukcji astygmatyzmu i aberracji chromatycznej oraz optymalizacji obszarów nieostrości, czyli boke, co wyjaśnia opisywane przez użytkowników takie cechy obrazu z Trzech Księżniczek, jak „trójwymiarowość” i separacja głównego obiektu od tła. Na dodatek zamiast tworzyć wspomagane komputerowo projekty obiektywów, które uzyskują dobre wyniki przy fotografowaniu tablic testowych, konstruktorzy Trzech Księżniczek tworzyli prototypy, robili zdjęcia realistycznych scen i pokazywali odbitki zespołowi oceniającemu.

W takiej filozofii projektowania idealna ostrość, szczególnie na brzegach obrazu nie jest priorytetem przy dużych otworach przysłony, natomiast po przymknięciu obiektywu efekt krzywizny pola znika i rozdzielczość szybko rośnie na całej powierzchni kadru. Z powodu tak odmiennego podejścia do projektowania trójki obiektywów FA Limited, ostatecznie inżynierom wyszły dość egzotyczne ogniskowe: 31 mm + 43 mm + 77 mm zamiast typowej trójki 28 mm + 50 mm + 85 mm. Ponadto cała seria jako pierwsza miała powłoki przeciwodblaskowe nowej generacji prawie całkowicie eliminujące odblaski.

Dane techniczne:

Obiektyw SMC Pentax-FA 77 mm f/1,8 Limited
Budowa optyczna 7 soczewek w 6 grupach
Pole krycia Film małoobrazkowy (matryca pełnoklatkowa)
Budowa tubusu Metalowa
Pole widzenia Po przekątnej / w poziomie

APS-C: 21 ° / 18 °
Pełna klatka: 31.5 ° / 26 °

Zakres przysłon F/1,8 – f/22
Liczba listków przysłony 9
Pierścień przysłon Tak
Maksymalne powiększenie 0,14x
Typ ustawiania ostrości Autofokus śrubokrętowy, FREE (Fixed Rear Element Extension)
Minimalna odległość ustawiania ostrości 70 cm
Wewnętrzne ogniskowanie Nie
Średnica mocowania filtrów 49 mm
Dekielek przedni Dedykowany metalowy wciskany
Osłona przeciwsłoneczna Wbudowana, wysuwana
Futerał Dedykowany futerał ze skóry
Średnica x długość 64 x 48 mm
Waga 270 g
Oznaczenie typu mocowania Pentax KAF
Uszczelnienia Nie
Data premiery 1999

Tu dwie małe dygresje. Pierwsza dotyczy pewnych wyborów gabarytowych Pentaxa (Ricoha). Był taki okres, gdy Pentax robił jedne z najmniejszych lustrzanek w swojej klasie: wystarczy wymienić takie modele, jak MX, LX czy MZ-S. Obiektywy FA Limited są zgodne z tą filozofią. Ale jedyna pełnoklatkowa lustrzanka cyfrowa Pentaxa, czyli K-1 odchodzi od niej i testowany tutaj SMC Pentax-FA 77 mm f/1,8 Limited wygląda na K-1 nieco miniaturowo, żeby nie powiedzieć karykaturalnie. Druga dygresja dotyczy dalekowzroczności inżynierów Pentaxa. Nie dość, że obiektyw z roku 1999 i ery fotografii analogowej współpracuje w pełni – na przykład – z Pentaxem K-1 pod względem automatycznych trybów ustawiania ostrości i ekspozycji to jeszcze przekazuje poprzez styki wszystkie dane do najnowszych lustrzanek cyfrowych niezbędne dla dokonywania w aparacie korekcji winietowania,, dyfrakcji, aberracji czy dystorsji a dane EXIF są kompletne i dokładne.

Budowa obiektywu jest znakomita – wszystkie części tubusu są wykonane z metalu, łącznie z mocowaniem bagnetowym i osłoną przeciwsłoneczną, a litery i cyfry są grawerowane a nie nadrukowane. Pierścień ustawiania ostrości pracuje z właściwym oporem w trybie manualnym a pierścień przysłon z pozycją A umożliwia stosowanie obiektywu z każdą lustrzanką z bagnetem Pentax K. Rowki na obydwu pierścieniach ułatwiają obracanie, Przy przeostrzaniu od nieskończoności  do minimalnej odległości fotografowania obiektyw nieco wydłuża się ponieważ nie znajdziemy tu wewnętrznego ogniskowania a ogniskowanie odbywa się poprzez ruch całego członu optycznego; system FREE oznacza, że z tyłu znajduje się nieruchoma soczewka korygująca wady optyczne w całym zakresie ustawiania ostrości. Teleskopowa osłona przeciwsłoneczna jest wysuwana, ale dość płytka. Skala głębi ostrości wraz ze znacznikiem poprawki ustawienia ostrości dla fotografii w podczerwieni to nie element czysto ozdobny – jest naprawdę przydatna. Szmaragdowe wybrzuszenie stanowi doskonale widoczny znacznik ułatwiający mocowanie obiektywu na aparacie nawet w prawie kompletnej ciemności. Oczywiście na K-1, który ma możliwość oświetlenia punktu mocowania obiektywów, jest jeszcze łatwiej.

Brak własnego silnika sprawia, że samoczynne ustawianie ostrości opiera się o pracę motorka umieszczonego w korpusie aparatu, co generuje hałas – nie bardzo głośny, ale na pewno łatwy do wychwycenia, szczególnie przez osoby, które nigdy nie miały do czynienia z autofokusowymi śrubokrętami, a takich nie brakuje wśród młodego pokolenia fotografów. Szybkość i celność w ciągłym trybie ustawiania ostrości ze śledzeniem zależy w pewnym stopniu od korpusu – ale nawet na K-1, który ma jeden z lepszych systemów AF w systemie Pentax/Ricoh i mocny silnik napędu autofokusa, nie namawiałbym nikogo do używania takiej kombinacji do fotografowania sportu i szybkiej akcji. Moje próby realizacji nią sesji biegających psów skończyły się bardzo umiarkowanym sukcesem. O dziwo praca śrubokrętowego autofokusa jest niewiele gorsza w trybie podglądu na żywo niż przy zwykłej pracy poprzez wizjer. Do zalet należy zaliczyć celność i szybkość ustawiania ostrości oraz brak błądzenia autofokusa w trybie pojedynczym.

Jak przystało na porządną stałkę portretową, Pentax SMC FA 77 mm f/1,8 Limited jest praktycznie wolny od dystorsji (beczkowata na poziomie 0,1% jest absolutnie pomijalna). Winietowanie jest umiarkowane i wynosi około 1,5 EV przy pełnym otworze przysłony, a staje się właściwie pomijalne już od przysłony f/2,8. W porównaniu z najnowszymi konstrukcjami fotografowanie tablic testowych może rozczarować osoby szukające optycznej doskonałości. O ile ostrość w środku jest bardzo dobra już od pełnego otworu przysłony, brzegi są miękkie. Ale to wynika z założeń konstrukcyjnych projektantów optyki serii FA Limited i wprowadzonej intencjonalnie krzywizny pola. Przy typowych zastosowaniach obiektywu portretowego zamiast problemem staje się to zaletą dając ostrą twarz z silnie rozostrzonym tłem i odpowiada za subiektywne postrzeganie trójwymiarowości obrazu. Przymknięcie do f/2,8 sprawia, że ostrość w środku staje się znakomita, natomiast brzegi są zaledwie dobre. Przy f/5,6 cały kadr ma rewelacyjną ostrość. Kontrast jest dobry, ale nie przesadny, a nasycenie przenoszonych barw jest naturalne.

Poprzeczna aberracja chromatyczna, czyli zafarby w punktach ostrego kontrastu (przejść od światła do cienia) jest bardzo niewielka jak na obiektyw z czasów przed-cyfrowych, i praktycznie nie stanowi problemu w rzeczywistych warunkach. Natomiast podłużna aberracja chromatyczna pojawia się w okolicach pełnego otworu przysłony, ale tylko w przypadku bardzo wysokiego kontrastu, objawiając się – typowo – jako zielone lub purpurowe obwódki wokół nieostrych punktów światła i w pełni znika dopiero około przysłony f/5,6.

Nieostrości to jeden z ciekawszych aspektów pracy obiektywu SMC Pentax-FA 77 mm f/1,8 Limited. Cieszy się on pod tym względem sławą i jest ona w pełni zasłużona. Nieostrości mają płynne przejścia tonalne bez ostrych krawędzi a punkty światła są bardzo subtelnie oddane i koliste przy pełnym otworze przysłony, aby wraz z przymykaniem przybrać kształt wielokątny, ponieważ listki przysłony – choć jest ich aż 9 – nie są wycięte koliście. Oczywiście trzeba pamiętać, że boke zależy od charakteru tła, kontrastu, odległości między głównym obiektem a tłem, otworu przysłony itd. i znając zachowanie obiektywu można uzyskać albo idealnie rozmyte płynne tło, albo nieostrości z charakterem.

Powłoki SMC sprawiają, że ze słońcem w kadrze obiektyw zachowuje świetnie kontrast i nie blikuje. Zdarzają się pewne rzadkie sytuacje, gdy słońce znajdujące się zaraz poza krawędzią kadru powoduje spadek kontrastu. Moja konkluzja odnośnie tych sytuacji jest taka, że wbudowana osłona jest wygodna, ale w tym wypadku nieco za płytka.

Poza zdjęciami plenerowymi przy pełnym otworze przysłony, znakomita jakość obiektywu po przymknięciu w połączeniu z ogromnymi możliwościami i bardzo dobrą matrycą lustrzanki Pentax K-1  (ta sama matryca Sony znalazła się w takich aparatach, jak Sony A7R czy Nikon D800/8000E/D810) skłaniają do zabawy w fotografię “aranżowaną”.

Pentax SMC-FA 77 mm f/1,8 Limited nie jest obiektywem dla każdego. Osoby szukające idealnej ostrości w całym kadrze przy pełnym otworze przysłony powinny zwrócić się gdzie indziej. Krzywizna pola sprawia, że brzegi są wyraźnie mniej ostre od środka obrazu przy dużych otworach przysłony, ale to właśnie – obok pięknego boke – przyczynia się do świetnej izolacji głównego obiektu od tła i słynnego odczucia “trójwymiarowości” obrazu predestynując obiektyw do fotografii portretowej. I właśnie – poza niewielkimi gabarytami przy znakomitej jakości mechanicznej – jego główną zaletę stanowi specyficzny sposób obrazowania osiągnięty dzięki niestandardowemu podejściu do estetyki obrazu.

Bo obrazek z SMC Pentax-FA 77 mm f/1,8 Limited jest specyficzny i z charakterem, co oczywiście sprawia, że nie każdemu będzie odpowiadał. No i rzeczony obiektyw ma jeszcze jedną ważną cechę: jest wyposażony w bagnet K i samo to dla użytkowników systemu tak ubogiego w nowe konstrukcje i opuszczonego przez większość producentów niezależnych stanowi zaletę samą w sobie. Patrzę na każdy egzemplarz tego obiektywu jak na coś więcej niż jedną z Trzech Księżniczek – jak na śpiącą królewnę, która czeka na swojego księcia (czytaj: na swojego użytkownika system Pentax, a to dość rzadki przypadek w obecnych czasach), który go przebudzi. Gorąco namawiam do założenia tego obiektywu na lustrzankę – czy to analogową czy cyfrową – Pentaxa, bo w rękach utalentowanego fotografa-portrecisty to połączenie może przywołać do życia niezwykłe obrazy.

Chciałbym podziękować modelkom pozującym do zdjęć: ludzkim, czyli Adeli, oraz psim, czyli Chmurce i Falbance.

Selfie_jarek_brzezinski

Jarosław Brzeziński

Jarosław Brzeziński, ur. 1962 r., fotograf, malarz i tłumacz z tytułem magistra filologii angielskiej.
Blog pod adresem: https://towarzystwonieustraszonychsoczewek.blogspot.com/
W roku 2005 opublikował książkę “Canon EOS System”.
W latach 1998- 2009 odpowiedzialny w UKIE za tłumaczenia wszystkich dokumentów związanych z akcesją oraz członkostwem Polski w UE.
W latach 1996- 2011 redaktor i autor setek artykułów na temat sprzętu fotograficznego i fotografii dla czołowych miesięczników branżowych.
W latach 1987-1998 pracował jako nauczyciel angielskiego.
W latach 1994-1996 pracował jako freelancing copywriter dla Ogilvy & Mather.
Od 12 lat jest głównym ekspertem ds. tłumaczeń w Centrum Europejskim Natolin.
Od 25 lat pracuje jako zawodowy fotograf ślubny, reklamowy, reklamowy, eventowy, przemysłowy, korporacyjny oraz portrecista, zarówno w studio jak i w terenie.
Od 30 lat pracuje jako tłumacz polsko-angielski oraz angielsko-polski dla czołowych firm i organizacji.

Default image
Jarosław Brzeziński
Wpisów: 1503

One comment

  1. Bardzo dobry artykuł…który mnie skłonił do zakupu tego obiektywu…w połączeniu z K-1 daje wspaniałe efekty, a to że to “stara retro konstrukcja” zupełnie mi nie przeszkadza…takie “analogowe” wspomnienie na cyfrowym body…

Zostaw komentarz