Łukasz Grudzień – Fotograf na 4 łapy

Każdy z nas w młodzieńczych latach zastanawia się kim będzie w przyszłości. Jakie zajęcie da mu satysfakcję, pozwoli cieszyć się i z uśmiechem będzie je wykonywać. Przyznam się, że dopiero w mocno dorosłym życiu odnalazłem drogę, dzięki której spełniam się zawodowo. Nazywam się Łukasz Grudzień, znany jako Fotograf na 4 łapy i jestem fotografem psów, ze specjalizacją psiego portrecisty. 

Zajęło mi sporo czasu, aby odnaleźć siebie w fotografii, obrać konkretny kierunek, skupić się na jednej tematyce, a nie robić wszystkiego po trochu. Przez kilka lat zajmowałem się fotografią produktową, głównie packshotami, zdjęcia stockowe były dla mnie codziennością. Z czasem miałem jednak poczucie niedosytu, znużenia i pewnego rodzaju wypalenia. Podczas zdobywania zawodu fotografa odwiedziłem międzynarodową wystawę psów rasowych i wtedy poczułem, że to jest mój fotograficzny świat. 

Ilekroć czekam w moim studio na psiego modela, zastanawiam się, jak będzie przebiegała sesja zdjęciowa. Z doświadczenia wiem, że wszelkie plany dotyczące wyglądu sesji często ulegają zmianie, trzeba podejść do psiaka indywidualnie. Inaczej układa się współpraca ze szczeniakami, które są pełne energii i jest im trudno usiedzieć w miejscu, inaczej też  dorosłymi pupilami, które bywają już bardziej ułożone i słuchają się właścicieli, co pozwala na szybszy przebieg sesji. Pomimo to każdy model wymaga takiej samej uwagi oraz, co w tej pracy jest niezbędne, spokoju i cierpliwości. Jest to zajęcie, które trzeba pokochać, poczuć, że jest się mu w pełni oddanym. 

Ważne jest, aby zwierzak w studio czuł się swobodnie. Ja, jako osoba dla niego całkowicie obca, muszę stać się jego przyjacielem. Pogłaskać, przytulić, pobawić się, zrobić wszystko aby umilić życie psiemu modelowi. Trzeba kochać i zostać pokochanym. Tylko w taki sposób sesja przebiegnie bezproblemowo, a jej efekt będzie widoczny na zdjęciach. Wielką pomocą na takich sesjach są właściciele oraz psie smaczki. Czasami robimy dziwne rzeczy, wydajemy najróżniejsze dźwięki, żeby jakoś zwrócić uwagę pupila. A psi portret, na którym z zaciekawieniem patrzy na nas model, jest fantastyczny, jednak wymaga pewnych trików. 

Fotografia psów, zwierząt, staje się coraz bardziej popularna. Początkowo, po otwarciu studia, zainteresowanie było umiarkowane. Jednak rok 2020, pomimo pandemii i kilkumiesięcznego przestoju, pokazał, że psi fotograf jest potrzebny. W ubiegłym roku odwiedziło mnie blisko 80 psiaków różnych ras. Od tych miniaturowych jak Chihuahua, po te większe jak Mastiff Tybetański. Przykładowo jednocześnie gościłem pięć psiaków, którym udało się zrobić wspólne zdjęcie. Nie było to proste, jednak ten wysiłek się opłacił i właścicielki mają piękne zdjęcia. Na dodatek, miło jest, gdy klienci ozdabiają swoje domy moimi zdjęciami, to utwierdza mnie w tym co robię. 

Zawód psiego fotografa dał mi pewną moc pomagania innym. Jakiś czas temu gościłem w schronisku w Mysłowicach. Wykonałem tam sesję zdjęciową ich mieszkańców. Dzięki moim zdjęciom oraz ludziom dobrej woli, którzy udostępniali te fotografie, udało się znaleźć nowe domy podopiecznym schroniska. W życiu trzeba dać coś od siebie, pomóc innym, działać bezinteresownie, bo każdy z nas ma w sobie moc, która może odmienić czyjeś życie. 

 

ukasz Grudzień autopotret

Łukasz Grudzień

Nazywam się Łukasz Grudzień, zajmuję się zawodowo fotografią psów. Kocham psią fotografię, zwłaszcza tą portretową, która pokazuje piękno naszych czworonogów. Mija piąty rok od kiedy wziąłem do rąk aparat fotograficzny i od tamtego czasu wiem, że będę to zawsze robił. Aby dobrze poruszać się w temacie zdobyłem odpowiednie wykształcenie, uzyskując dyplom fotografa. Od półtora roku pracuję w profesjonalnie zaaranżowanym studio w Jaworznie, gdzie goszczę swoich psich modeli. Praca specyficzna, często trudna lecz pomimo tego bardzo przyjemna. Wymaga ode mnie dużo cierpliwości i wytrwałości. 

Default image
InterFoto
Wpisów: 218

Zostaw komentarz