Testy sprzętu

O 35mm kilka słów, bo jak coś jest do wszystkiego to…? – Sigma A 35mm F1.4 DG HSM ART i Nikon D850
Natura powoli się budzi. Jeszcze nie jest zielono. Jeszcze nie jest „ładnie”. ale świat się powoli zmienia. Światło jest inne,…

Fujifilm X100T vs Ricoh GR IIIx: klasyka kontra nowoczesna kieszonkowość
Są takie aparaty, które nie starzeją się w klasyczny sposób. Nie gonią specyfikacji, nie próbują być wszystkim naraz. Po prostu…

Czy nudny obiektyw może być ciekawy? – Fujinon GF 63mm F2.8 R WR
Czyż piękno nie płynie z oczu tego, kto patrzy?
To był jeden z tych dni, kiedy nie chce Ci się fotografować…

Nikon D750 w 2026 roku: aparat z innej epoki czy wciąż realne narzędzie?
Są takie aparaty, które nie znikają. Nie dlatego, że są modne, tylko dlatego, że po prostu działają. Nikon D750 jest…

Piękna i bestia – Sigma BF i TTArtisan AF 40mm F2 ED ASPH.
Czarny, lśniący kawałek aluminium w mojej dłoni przyjemnie ciąży i przypomina po co tu jestem i co tu robię. Klik, klik - przemykam i idę dalej. Klik, klik - podwórko, które znam doskonale dziś przyciąga magnetyzmem popołudniowego kuszącego światła wlewającego się przez przerwę między kominami kamienic. Wrzuty na odrapanych praskich murach zaskakująco dobrze wyglądają na ekranie aparatu Sigma BF i w obiektywie TTArtisan AF 40mm F2 ED ASPH. Właśnie taka krótka, ale jakże przyjemna refleksja przemyka przez moją głowę, a ja idę dalej.

Canon R5 II – topowe body pierwszy raz w moich rękach – czy zmieniło moje myślenie?
Nie lubię się z Canonem. Mimo, że to świetne aparaty to nie pasuje mi filozofia marki, a samo body nienaturalnie leży w moich rękach. Ostatnio próbując zrozumieć i przekonać się do systemu sięgnąłem po najtańszą dostępna w InterFoto.eu opcję, by stać się canoniarzem (a może canonierem), a dziś wylądowałem po drugiej stronie tego spektrum z chyba najbardziej aktualnie pożądanym aparatem w ofercie marki. Canon R5 II, bo o nim mowa zaskoczył mnie i to bardzo, ale o tym w dalszej części tego wpisu...

„Nim przyjdzie wiosna…” czyli fotografia w czasie pomiędzy porami roku
„Nim przyjdzie wiosna…” Ten fragment wiersza Jarosława Iwaszkiewicza wraca do mnie co roku w pierwszej połowie marca. To moment szczególny.…

Sigma C 100-400mm F5-6.3 DG DN OS HSM i relaksujący spacer po parku
Nic podobno tak nie pomaga myśleć jak spacerowanie, a że ostatnio pogoda wyjątkowo sprzyja to postanowiłem połączyć przyjemne z pożytecznym - wybrać się do okolicznego parku i przy okazji przetestować czy Sigma C 100-400mm F5-6.3 DG DN OS HSM pomoże mi osiągnąć stany z kategorii relaks, przyjemność płynąca z fotografii przy jednoczesnym obcowaniu z przyrodą, ale też nie wchodzenie jej w drogę, tak by jej zbytnio nie przeszkadzać.

Pentax K-3 Mark III: łabędzi śpiew lustrzanki z duszą
Są aparaty, które pojawiają się na rynku jak kolejna iteracja specyfikacji. I są takie, które wchodzą do historii zanim jeszcze…

Sony A7C II + Tamron 28–200 mm – pełna klatka, która mieści się w (większej) kieszeni
Uniwersalność bez nadbagażu Są zestawy fotograficzne, które buduje się miesiącami, dobierając ogniskowe jak instrumenty w orkiestrze. I są takie, które…

Próbuję przekonać się do systemu Canon R…
Jest mi nie po drodze z systemem Canon R. Mógłbym to tak zostawić i zostać naczelnym przeciwnikiem filozofii producenta, ale…

Sigma C 90mm F2.8 DG DN + Sony A7C II, czyli kompaktowy zestaw do detali i portretów
Nie zawsze trzeba sięgać po ciężkie szkło, żeby uzyskać obraz o wysokiej kulturze plastycznej. Na krótkie testy zabrałem Sigma C…


