Wymień lub sprzedaj sprzęt fotograficzny
|
Złóż zapytanie o wniosek ratalny w Interfoto.eu

APS-H – co to za format i dlaczego zniknął? – Canon EOS 1D Mark IV

W fotografii jest całkiem sporo rzeczy, które odeszły do lamusa i format APS-H jest właśnie takim przypadkiem. Mało kto dziś o nim pamięta, mało kto kojarzy i nie dlatego, że nie dawał jakości. Po prostu był po środku, a rynek nie lubi środka. Canon EOS 1D Mark IV to ostatni poważny reprezentant tego segmentu i zestawiony z niepozornym 40 mm F2.8 tworzy duet, który jest nieco przewrotny – profesjonalny korpus reporterski i mały, tani pancake. No i właśnie w tej sprzeczności będzie mi dobrze pokazać, czym było APS-H.

APS-H – wymiary i odniesienie do APS-C i pełnej klatki

APS-H to matryca o wymiarach około 27,9 × 18,6 mm i cropie 1,3× w stosunku do pełnej klatki. Dla porównania APS-C Canona to około 22,3 × 14,9 mm (1,6×), a Full Frame: 36 × 24 mm. Zatem APS-H to format większy niż APS-C, ale wyraźnie mniejszy niż pełna klatka, ale nie jest to ekstremum, ani nie kompromis budżetowy. Co to znaczy dla nas – fotografujących? Większą kontrolę nad głębią ostrości niż w APS-C, ogniskowe znacznie bliższe pełnej klatce, a także dobrą relację między szybkością odczytu, a wielkością sensora. APS-H pojawiał się w profesjonalnej linii Canona 1D jako format dla sportu, reportażu, agencji prasowych. Zniknął w momencie, gdy Canon połączył serie 1D i 1Ds w modelu 1D X – na pełnej klatce. Ekonomia wygrała.

Canon EOS 1D Mark IV 40mm F2.8 STM

Canon EOS 1D Mark IV – kontekst i technikalia

Canon EOS 1D Mark IV pojawił się na rynku w roku 2009 i miał 16,1 megapiksela w formacie APS-H oferując zawrotne 10 klatek na sekundę, a to wszystko zamknięte w uszczelniany, magnezowy korpus, ogromną baterię i wizjer, który nie zna pojęcia blackout w takim sensie jak współczesne EVF. Miał być z założenia aparatem do pracy, a nie do testów porównawczych. Pliki z 1D Mark IV nie są napompowane detalem, ani nie są kliniczne. Mają charakter epoki, w której aparat był narzędziem do zdobycia materiału, nie do analizy pikseli na forum.

Canon EOS 1D Mark IV 40mm F2.8 STM

Połączenie z obiektywem Canon 40mm F2.8 STM

Canon 40mm F2.8 STM – to szkło jest niemal absurdalnie małe w kontekście korpusu 1D, bo ta 40-ka to plastikowy pancake na reporterskim czołgu, zaś na matrycy APS-H 40 mm daje ekwiwalent około 52 mm, czyli mamy tu mój ukochany „standard”. Właśnie przez ten ruch ten wielki, profesjonalny aparat przestaje wyglądać jak sprzęt reporterski i staje się czymś zaskakująco uniwersalnym, spacerowym, a także intymnym.

Canon EOS 1D Mark IV 40mm F2.8 STM

Jakość obrazu i wysokie ISO

16 MP na tej powierzchni daje dziś coś, co można nazwać umiarkowaną gęstością informacji, a ISO 1600 i 3200 wciąż są spokojnie używalne. Oczywiście to nie jest czystość współczesnych 45 MP, cyfrowa sterylność, bo pliki z 1D Mark IV nie próbują być perfekcyjne – są wystarczające.

Canon EOS 1D Mark IV 40mm F2.8 STM

Dlaczego zniknął?

Proste! Canon EOS 1D Mark IV i format APS-H był pomiędzy, a rynek uprościł się do dwóch biegunów:

  • APS-C jako mobilne i ekonomiczne,
  • Full Frame jako profesjonalne i prestiżowe.

Zaś obecność trzeciego formatu wyraźnie komplikowała produkcję, marketing i komunikację, więc naturalnie gdy pełna klatka stała się szybsza i tańsza, APS-H straciło sens biznesowy i musiało zniknąć, bo było zbędne.

Galeria zdjęć 2000px wykonana za pomocą aparatu Canon EOS 1D Mark IV i obiektywu Canon 40mm F2.8 STM

Pliki 1:1 z wykonane za pomocą aparatu Canon EOS 1D Mark IV i obiektywu Canon 40mm F2.8 STM

Podsumowanie

APS-H nie jest żadną legendą, ani nie było rewolucją, ale było logicznym rozwiązaniem w konkretnym czasie. Canon EOS 1D Mark IV z 40mm F2.8 STM pokazują to najlepiej, bo mamy duży, profesjonalny korpus, który ma ogromne możliwości i małe, zwyczajne szkło, co skutkuje, że mamy prostotę, a jednocześnie czołg klasy premium. Może właśnie dlatego dziś to połączenie ma w sobie coś świeżego i nie dlatego, że jest lepsze, ale dlatego, że po prostu jest i oferuje bardzo fajne możliwości w racjonalnej cenie.

Robert Karaś
Robert Karaś

Fotografia to dla mnie wyraz fascynacji światem i człowiekiem.
Prywatnie sięgam po aparat tylko, gdy czuję, że w tej narracji mogę powiedzieć coś co jest dla mnie ważne.
Ostatnio minimalizm, oszczędność, surowość i prostota kadrów.
Kocham średni-format zarówno ten prawdziwy, jak i ten cyfrowy.
Analogowa głowa z cyfrowym sprzętem.

Artykuły: 578

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *