Kodak Ektapan wraca. Nowy film czy stary duch w nowym pudełku?

Kodak znowu robi ruch, który trudno zignorować. Po latach balansowania między sentymentem a realiami rynku, marka wraca do nazwy Ektapan, i nie jest to tylko nostalgiczny gest.
W marcu 2026 firma Eastman Kodak ogłosiła nowe czarno-białe filmy:
- Ektapan 100
- Ektapan 400
- Ektapan P3200
To trzy klasyczne czułości, które… brzmią znajomo. I słusznie.

Nowy film czy rebranding T-Maxa?
Oficjalnie są to nowe produkty. Nieoficjalnie: wszyscy widzą, co tu się dzieje.
Nowe Ektapany bardzo mocno przypominają serię T-Max, która przez lata była fundamentem czarno-białej fotografii Kodaka.
- ta sama charakterystyka tonalna
- podobna struktura ziarna (T-Grain)
- zbliżone zastosowania i czułości
Kodak tego wprost nie mówi, ale społeczność analogowa nie ma złudzeń: to raczej zmiana nazwy niż chemii. I szczerze? To wcale nie musi być zła wiadomość.

Dlaczego Kodak zmienia nazwy filmów?
Tu zaczyna się ciekawsza historia.
Po latach skomplikowanych zależności (i słynnym bankructwie z 2012 roku), Kodak stopniowo odzyskuje kontrolę nad własnym rynkiem filmów fotograficznych.
W praktyce oznacza to:
- odejście od dystrybucji przez Kodak Alaris
- większą kontrolę nad produkcją i sprzedażą
- próbę stabilizacji cen i dostępności filmów
I właśnie dlatego:
- Portra → Ektacolor
- T-Max → Ektapan
To nie tylko branding. To restrukturyzacja całego rynku analogowego Kodaka.

Co oferuje Kodak Ektapan?
Nowa (stara) seria Ektapan to klasyczny czarno-biały film panchromatyczny z emulsją T-Grain.
W praktyce:
- bardzo drobne ziarno
- wysoka ostrość i rozdzielczość
- czysty, kontrastowy obraz
- duża tolerancja na push/pull
Kodak mówi o „czystym obrazie z wyraźnymi krawędziami i wysokim kontrastem”, czyli dokładnie tym, za co fotografowie pokochali T-Maxa.
Dostępność:
- ISO 100 i 400 → 35mm + 120
- P3200 → tylko 35mm

Najważniejsze pytanie: czy to dobra zmiana?
Z perspektywy fotografa liczy się jedno: czy film będzie dostępny i czy nie będzie kosztował jak złoto
Jeśli zmiana nazwy:
- zwiększy dostępność
- ustabilizuje ceny
- uprości dystrybucję
to możesz na pudełku napisać nawet „Ektapan”, „T-Max” albo „XYZ”. Negatyw i tak zrobi robotę.

InterFoto mówi: mniej nostalgii, więcej światła
To nie jest powrót do przeszłości. To raczej porządkowanie teraźniejszości.
Kodak nie próbuje być romantyczny. On próbuje być znów relewantny.
A jeśli efektem tego będzie:
- większa dostępność filmów
- mniej braków na półkach
- stabilniejsze ceny
to może się okazać, że najważniejsze zmiany dzieją się nie w emulsji,tylko w logistyce.
I to jest dokładnie ten moment, w którym analog przestaje być hobby dla cierpliwych, a zaczyna znowu być realnym wyborem.









