Wymień lub sprzedaj sprzęt fotograficzny
|
Złóż zapytanie o wniosek ratalny w Interfoto.eu

My byliśmy, wy też powinniście! – „Elliot Erwitt. Retrospektywa” w Domu Spotkań z Historią

Dom Spotkań z Historią wchodzi w wiosenny sezon z poziomu wysokiego C i oferuje nam jedną z największych retrospektyw prac legendarnego fotografa agencji Magnum Elliota Erwitta. Nawet jeśli znasz pracę tego „klasyka” to zdecydowanie jest to pierwsza w tym roku wystawa fotograficzna z kategorii wstyd nie pójść. Dlatego byliśmy i możemy śmiało powiedzieć, że wy też powinniście. My dalej wspominamy wystawę „Elliot Erwitt. Retrospektywa”.

Elliot erwitt retrospektywa

W ramach ekspozycji zobaczymy blisko 130 fotografii z ponad 70 lat pracy jednego z najważniejszych twórców związanych z agencją Magnum Photos. To przekrojowa opowieść o autorze, który potrafił z równą swobodą fotografować codzienność, wielką historię, politykę, świat show-biznesu, zwykłych przechodniów i rzecz jasna psy, które w jego kadrach urosły niemal do rangi osobnego fotograficznego język, ale spokojnie kociarze też znajdą coś dla siebie.

Elliot erwitt retrospektywa

Co ważne, to nie jest wystawa wyłącznie dla tych, którzy znają nazwisko i historię życia fotografa od podszewki. Kuratorki – Katarzyna Puchalska, Beata Łyżwa-Sokół, wyraźnie prowadzą ją w stronę tego, co u Erwitta najpiękniejsze dowcipu, absurdu, elegancji i uważności na zwykłe chwile, które na co dzień potrafią nam uciekać, a jednocześnie starają się przybliżać sylwetkę autora w postaci cytatów-manifestów fotograficznych artysty.

Elliot erwitt retrospektywa

Dla nas szczególnie ciekawy był też polski trop, bo Erwitt fotografował w Polsce dla magazynu „Time” podczas swoich wizyt w 1959 i 1964 roku, odwiedzając między innymi Warszawę, Kraków, Częstochowę i Gdańsk i to sprawia, że ta retrospektywa nie jest tylko opowieścią o wielkim nazwisku, ale też o tym, jak ten fotograf patrzył na naszą część świata.

Elliot erwitt retrospektywa

Wystawę „Elliott Erwitt. Retrospektywa” można oglądać w Domu Spotkań z Historią przy ul. Karowej 20 w Warszawie do 20 września 2026 roku.

Robert Karaś
Robert Karaś

Fotografia to dla mnie wyraz fascynacji światem i człowiekiem.
Prywatnie sięgam po aparat tylko, gdy czuję, że w tej narracji mogę powiedzieć coś co jest dla mnie ważne.
Ostatnio minimalizm, oszczędność, surowość i prostota kadrów.
Kocham średni-format zarówno ten prawdziwy, jak i ten cyfrowy.
Analogowa głowa z cyfrowym sprzętem.

Artykuły: 595

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *