Canon świętuje 30 lat serii PowerShot. G7 X Mark III wraca do gry?

Są aparaty, które były po prostu sprzętem. I są takie, które stały się symbolem swojej epoki. Seria PowerShot od Canona zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
W 2026 roku Canon obchodzi 30-lecie tej linii. I robi to w ciekawy sposób. Pojawiła się informacja, że model Canon PowerShot G7 X Mark III może ponownie trafić do sprzedaży. Tak, dokładnie ten kompakt, który przez ostatnie lata był praktycznie nie do zdobycia.
30 lat PowerShot – od rodzinnych wakacji do ery YouTube’a
Seria Canon PowerShot zadebiutowała w połowie lat 90., kiedy fotografia cyfrowa dopiero raczkowała. W czasach, gdy 1 megapiksel robił wrażenie, a karta pamięci o pojemności 8 MB wydawała się ogromna.
PowerShoty stały się dla wielu osób pierwszym cyfrowym aparatem. Kompaktowe, proste w obsłudze, a z czasem – coraz bardziej zaawansowane. Linia G była odpowiedzią Canona na potrzeby bardziej świadomych użytkowników: większe matryce, jaśniejsze obiektywy, RAW, pełna kontrola manualna.
I tu wchodzi do gry G7 X.

Dlaczego G7 X Mark III stał się kultowy?
Model Canon PowerShot G7 X Mark III zadebiutował w 2019 roku i bardzo szybko stał się jednym z najczęściej wybieranych kompaktów premium.
Najważniejsze cechy:
- 1-calowa matryca 20,1 MP
- obiektyw 24–100 mm f/1.8–2.8
- nagrywanie 4K bez cropa
- wejście mikrofonowe
- kompaktowe wymiary i kieszonkowa forma
To był aparat, który łączył świat fotografii i twórców wideo. Vlogerzy, podróżnicy, twórcy internetowi: G7 X Mark III stał się dla wielu z nich narzędziem codziennej pracy.
W momencie gdy rynek kompaktów zaczął się kurczyć pod naporem smartfonów, Canon miał w rękach model, który realnie miał sens.
Dlaczego zniknął?
Problemy z dostępnością półprzewodników, zmiany w strategii produkcyjnej i ogólne przetasowania w branży sprawiły, że model stał się trudno dostępny. Przez długi czas był praktycznie wykupiony wszędzie.
Teraz, przy okazji 30-lecia serii, Canon sugeruje, że G7 X Mark III może znów pojawić się w sprzedaży. To ciekawy ruch, szczególnie w czasach, gdy producenci skupiają się głównie na bezlusterkowcach.
Czy kompakt premium ma dziś jeszcze sens?
To dobre pytanie.
Smartfony są coraz lepsze, ale fizyki nie da się oszukać. 1-calowa matryca, jasny zoom 24–100 mm i realna kontrola nad obrazem to wciąż przewaga w wielu sytuacjach:
- vlogowanie z płytką głębią ostrości
- nocne zdjęcia bez agresywnej obróbki AI
- RAW-y z prawdziwego zdarzenia
- ergonomia, której telefon nie da
G7 X Mark III nie jest aparatem romantycznym jak analog. To czyste narzędzie. I może właśnie dlatego przetrwał próbę czasu.
30 lat PowerShot: sentyment czy strategia?
Powrót tego modelu może być:
- testem rynku na kompakt premium
- ruchem w stronę twórców internetowych
- symbolicznym zamknięciem pewnej epoki
- albo zapowiedzią nowej generacji PowerShotów
Canon wyraźnie pokazuje, że mimo dominacji systemów RF, nie zapomina o segmencie kompaktowym.
A jeśli G7 X Mark III rzeczywiście wróci do regularnej sprzedaży, to może być jedna z ciekawszych informacji dla twórców, którzy nie chcą nosić ze sobą pełnego zestawu bezlusterkowca.
Jeśli model faktycznie pojawi się ponownie w oficjalnej dystrybucji – damy znać. Bo wbrew temu, co mówi rynek: małe, sensowne aparaty nadal mają swoje miejsce.








