Pentax-M 135mm F3.5 i Nikon Zf – zimowy test optyki vintage

W ramach zimowego cyklu minitestów wintydżowych teleobiektywów 135 mm postanowiłem sięgnąć po coś, co w świecie analogowej optyki jest synonimem rozsądku i proporcji: Pentax-M 135mm F3.5. Niewielki, metalowy, konkretny. Podpięty przez adapter K&F Concept PK-NZ do Nikon Zf stał się narzędziem do bardzo prostego ćwiczenia: zobaczyć, czy klasyczne 135 mm nadal ma sens w 2026 roku – i czy potrafi zbudować klimat w mroźnym, ostrym słońcu.

Plener? Park Glinianki. Słoneczny dzień, lekki mróz, para kaczek na zamarzającej tafli, suche trawy i ślady na śniegu. Zero spektaklu. Sama forma i światło.

Mechanika – czysta szkoła manualna
Pentax-M to epoka, w której obiektyw był przede wszystkim przedmiotem. Metalowy tubus, precyzyjny pierścień ostrości z odpowiednim oporem i krótki, ale wystarczająco czytelny zakres pracy. Skala odległości, głębia ostrości naniesiona klarownie – bez udziwnień.

Pierścień ostrości chodzi z charakterystycznym, lekko tłumionym oporem. To nie jest maślany, filmowy long throw – raczej precyzyjne, zwarte prowadzenie. W zimowych rękawiczkach? Da się pracować. Bez nerwów.

Typowe dla serii M są też gabaryty. Ten obiektyw jest zaskakująco mały jak na 135 mm. Smukły, lekki, dyskretny. W porównaniu do wielu późniejszych teleobiektywów – niemal kieszonkowy. I to jest jego ogromna zaleta. Na Zf całość nie wygląda groteskowo, nie ciąży, nie wyrywa bagnetu w dół.

Ergonomia pracy na Nikon Zf
Manualne szkło na nowoczesnym bezlusterkowcu to dziś luksus, nie kompromis. Nikon Zf z focus peakingiem i możliwością powiększenia kadru daje pełną kontrolę. Ostrzenie przy 135 mm w ostrym, zimowym świetle? Komfortowe.

Co ważne – balans zestawu jest bardzo przyjemny. Mały Pentax-M + klasyczna bryła Zf tworzą spójny, niemal analogowy feeling. To nie jest „przykręcony stary obiektyw do cyfry”. To jest świadomy wybór pracy wolniej.

135 mm wymusza dystans. W Parku Glinianki oznaczało to obserwację. Para kaczek nie była niepokojona. Trawy mogły zostać w swoim rytmie. Ślady na śniegu – izolowane, graficzne, niemal abstrakcyjne.

Walory optyczne – miękki kontrast, czysty rysunek
Pentax-M 135mm F3.5 nie próbuje być spektakularny. To nie jest szkło o klinicznej ostrości czy agresywnym mikrokontraście.

W centrum kadru ostrość jest bardzo przyzwoita już od pełnej dziury. Kontrast umiarkowany, lekko „analogowy” – szczególnie w mocnym, zimowym słońcu. Kolorystyka neutralna, bez wyraźnych dominant. Tła? Spokojne, bez nerwowego bokehu. To raczej miękka separacja niż dramatyczne odcięcie planów.

W fotografii zimowej ta charakterystyka działa na korzyść obrazu. Śnieg nie jest plastikowy. Cienie nie zapadają się w czarną dziurę. Trawy mają strukturę, ale nie są przeostrzone.
To szkło nie krzyczy. Ono opowiada.

Pod światło – i tu pojawia się prawda
Warto jednak powiedzieć to wprost: wbudowana osłona przeciwsłoneczna jest płytka. W praktyce – zbyt płytka.

Pod światło obiektyw wyraźnie traci kontrast. Pojawia się flara, mleczne pojaśnienia, spadek klarowności. W ostrym, niskim zimowym słońcu efekt bywa mocny. Można to wykorzystać kreatywnie, ale trzeba mieć świadomość ograniczeń.
To nie jest szkło do bezkarnego fotografowania w kontrze. Jeśli planujesz pracę w trudnym świetle – dodatkowa osłona lub precyzyjne kadrowanie to konieczność.

Podsumowanie
Pentax-M 135mm F3.5 nie udaje, że jest współczesnym teleobiektywem klasy premium. Nie ma perfekcyjnych powłok, nie walczy z flarą jak nowoczesne konstrukcje. Ale ma coś innego.

Ma proporcje. Ma charakter. Ma uczciwość.
Na Nikonie Zf działa jak filtr spowalniający rzeczywistość. Zmusza do myślenia o kadrze, o dystansie, o świetle. W Parku Glinianki nie zrobił „efektu wow”. Zrobił zdjęcia, które mają oddech.

I może właśnie o to chodzi w zimowych minitestach vintage 135 mm – nie o to, żeby udowodnić, że stare szkło jest lepsze. Tylko o to, żeby przypomnieć sobie, że fotografia zaczyna się tam, gdzie kończy się pośpiech.
Sprzęt omawiany w tekście znajdziesz w sklepie InterFoto.eu:
Aparat Nikon Zf
Obiektyw Pentax-M 135mm F3.5
Adapter K&F Concept Pentax K-Nikon Z









