Foto-plotki tygodnia (2–7 lutego 2026): nowy średni format, globalna migawka i powrót kultowej stałki?

Pierwszy tydzień lutego 2026 nie przyniósł oficjalnych rewolucyjnych premier, ale internet i tak był pełen plotek i przecieków. Mamy spekulacje o nowym średnim formacie, poważne rozmowy o global shutterze w segmencie dla zwykłych ludzi, plotki o powrocie legendarnej ogniskowej i kolejne doniesienia o AI w aparatach.
Zebraliśmy dla Was to, co najciekawsze między 2 a 7 lutego 2026.

Średni format znów na tapecie czyli czy ktoś chce przyspieszyć GFX?
W sieci pojawiły się przecieki sugerujące, że Fujifilm pracuje nad szybszą wersją średnioformatowego korpusu z naciskiem na:
- wyraźnie lepszy AF z detekcją obiektów,
- szybszy odczyt matrycy,
- rolling shutter ograniczony do minimum w trybie wideo.
Spekulacje mówią o czymś pomiędzy klasycznym „studyjnym” GFX a bardziej reportażowym body. Czy to odpowiedź na rosnącą presję ze strony pełnej klatki 60–80 Mpix? A może próba zrobienia ze średniego formatu realnego narzędzia hybrydowego?
Jeśli te plotki się potwierdzą, średni format przestanie być tylko sprzętem do kontemplowania i robienia uduchowionych portretów, a zacznie wchodzić w te obszary fotografowania i filmowania, gdzie szybkość odgrywa rolę.

Globalna migawka dla mas?
Po premierach profesjonalnych korpusów z globalną migawką w 2025 roku, coraz więcej źródeł sugeruje, że Sony testuje tańszy model z tą technologią.
Mówi się o:
- matrycy ~24–30 Mpix,
- wyraźnie krótszych czasach synchronizacji błysku,
- braku rolling shutter w wideo.
To może być ruch, który realnie zmieni segment ślubno-reportażowy i sportowy. Globalna migawka przestanie być egzotyką, a stanie się argumentem marketingowym numer jeden.
Pytanie tylko: czy cena faktycznie będzie dla zwykłych zjadaczy chleba, czy nadal bliżej profesjonalnej półki?

Nowa 35 mm F1.2 od niezależnego producenta
Branżowe fora rozgrzała też plotka o nowej jasnej 35-tce F1.2 z AF od Sigma.
Według przecieków:
- konstrukcja ma być lżejsza niż poprzednia generacja,
- poprawiony ma być AF pod kątem wideo,
- wersje pod Sony E i L-Mount na start.
Jeśli Sigma faktycznie odchudzi szkło i utrzyma jakość, może to być jeden z ciekawszych obiektywów 2026 roku. 35 mm F1.2 to zestaw ogniskowej i jasności, który albo jest przesadą, albo uzależnia. I dokładnie dlatego sprzedaje się świetnie.
AI w aparatach- czyżby kolejny poziom?
Plotki sugerują, że kilku producentów pracuje nad:
- automatycznym maskowaniem postaci w JPEG-ach,
- symulacją „looków kinowych” bez LUT-ów,
- predykcyjnym śledzeniem ruchu w sporcie.
Nie chodzi już tylko o rozpoznawanie oka. Chodzi o analizę sceny w czasie rzeczywistym i podejmowanie decyzji za fotografa.
Brzmi wygodnie. Brzmi też jak początek kolejnej mentalnej wojny: fotografia vs algorytm.

Powrót kultowej stałki?
W kuluarach mówi się o możliwym odświeżeniu jednej z legendarnych manualnych konstrukcji przez Zeiss – w nowej odsłonie, ale z zachowaniem „charakteru”.
Jeśli to prawda, możemy zobaczyć szkło:
- z klasycznym renderingiem,
- minimalną korekcją wad,
- celowo „nieperfekcyjne”.
I to jest ciekawy kierunek. Bo po latach perfekcyjnej ostrości do rogu do roku obrazu, rynek zaczyna tęsknić za charakterem.
Co z tego wynika?
Pierwszy tydzień lutego 2026 pokazuje jedno: producenci nie dążą już tylko do większej liczby megapikseli. Szukają przewagi w:
- szybkości odczytu,
- AI,
- ergonomii pracy hybrydowej,
- charakterze obrazu.
I to może być ważniejsza zmiana niż kolejne +10 Mpix.
Na razie to tylko plotki. Ale jeśli choć połowa z nich się potwierdzi, wiosna 2026 może być naprawdę gorąca.
A my?
Obserwujemy, filtrujemy hype i dajemy znać, kiedy plotka staje się realnym sprzętem do testów.
Bo jedno jest pewne – 2026 nie będzie nudny.








