Wymień lub sprzedaj sprzęt fotograficzny
|
Złóż zapytanie o wniosek ratalny w Interfoto.eu

Co mnie denerwuje w fotografii w 2026 roku?

Fotografia nigdy nie była medium niewinnym. Zawsze było w nią uwikłane ego, technologia, potrzeba bycia zauważonym, a także pieniądz. To nie jest żadna nowość i żadne odkrycie, ale nowością jest tempo, hałas, szum i kompletne rozmycie sensu, i nie denerwuje mnie to, że fotografia się zmienia, a raczej to jak łatwo przestaliśmy zadawać sobie pytanie co jest w niej ważne i po co robimy zdjęcia.

R.KARA$ Leica M5 TTArtisan Ilford HP5

Mentalna wojna – analog kontra cyfra

Jakby to miało jakiekolwiek znaczenie. Jakby aparat był najważniejszą treścią. Jakby fakt, że coś powstało na kliszy, automatycznie czyniło zdjęcie głębokim. Albo że cyfra z definicji jest pusta. Zdjęcie o niczym pozostaje zdjęciem o niczym, niezależnie od nośnika. Najbardziej męczy mnie zaczynanie rozmowy o fotografii od zdania: „Zrobiłem to aparatem XYZ…” i serio ciężko mi potem utrzymać dalszą uwagę.

FujiFilm GFX 100

Toksyczni fotografowie i zero szacunku do drugiego człowieka

Zamiast fajnego środowiska, mamy pole minowe. Zamiast wymiany wiedzy dostajemy podcinanie nóg. Zamiast ciekawości jest protekcjonalność i cynizm. Dalej są fotografowie, którzy budują swoją wartość nie na tym, co robią, tylko na tym, że inni robią to „gorzej” lub gorszym sprzętem. Fakt, że wiedza staje się walutą do kontroli, a nie do dzielenia się, a przecież podobno już od dawna wiemy, że świat najlepiej rozwija się wtedy, gdy wyciągamy do drugiego człowieka rękę, a nie łokieć.

sprzęt fotograficzny 2024

Sprzętowy onanizm i mit „najważniejsza jest jakości obrazka i technika”

Poczucie, że jak masz drogi sprzęt, to już właściwie cała robota za Tobą i że ostrość, rozdzielczość, brak aberracji i efekt widziany na ekranie monitora to miara sensu fotografii. Jakby fotografia była tylko testem laboratoryjnym, a nie osobnym językiem, którym możemy w cudowny sposób opisywać świat. Często napotykam sytuacje, że o ile obrazek jest perfekcyjny pod kątem technicznym to jest pusty w treść i nie czuję jakiejkolwiek więzi z tym co oglądam.

Islandia fotografia GFX

Natłok premier i iluzja innowacji

Kolejne body, kolejne szkło, kolejna „rewolucja”, a to wszystko w tydzień. Marginalne zmiany i kosmetyka sprzedawane jako przełom, a to co najgorsze to optyka coraz częściej projektowana pod korekcję software’ową, nie pod charakter. Niestety w branży zasada szkło > body odchodzi do lamusa, bo dzisiaj „aparat to poprawi” czy sprytny soft Ai. Dotarliśmy do etapu, że aparat jest nawet w stanie poprawić decyzję fotografa w postaci opcji pre-capture. Aż się odechciewa.

Canon RF 1200mm F8 L IS USM

Zatracenie się w FPS, rozdzielczości, AI

Fotografia coraz bardziej przypomina grę komputerową z rzeczywistością z nałożonym na nią interfejsem. Wyścig na liczby, wykresy, specyfikacje. Coraz mniej rozmowy o patrzeniu, coraz więcej o przetwarzaniu. Fotografowanie zaczyna się w menu, a kończy w edytorze i publikacji w SoMe. Sam akt robienia zdjęcia moment skupienia, ciszy i wyboru stał się najmniej istotny.

Fotografia jako autopromocja, nie komunikat

Zdjęcie, a może raczej sama ich publikacja stały się dziś często pretekstem do mówienia o sobie. O procesie, o projekcie, o historii twórcy, która musi zostać dopisana, bo obraz sam jej nie jest w stanie udźwignąć. Coraz częściej łapię się na tym, tym razem również w swoim przypadku, że czasem fotografia opatrzona zostaje ogromnym opisem i zastanawiam się wtedy czy samo zdjęcie jest zaproszeniem do rozmową, czy to dopiero tekst coś za sobą niesie.

Canon FD 50mm F1.2

Presja ciągłego bycia widocznym

Algorytmy to zmora dzisiejszych czasów i niestety chcąc pracować w zawodzie musimy czasem im się poddać. Ten sprytny zestaw zer i jedynek nauczył fotografów, że cisza to porażka, i że trzeba publikować, reagować, podtrzymywać ogień. Jaki potrafi być tego efekt? Zdjęcia robione nie dlatego, że są potrzebne, tylko dlatego, że „trzeba”. Fotografia przestaje być sobą, a staje się po prostu kontentem.

Estetyczna papka

Dziś wszystko ma być ładne, poprawne, a najlepiej znajome. Do tego dorzucamy nastrojowy presecik typu nostalgia, miękkie światło, bezpieczny kadr, najlepiej z podróży. Fotografia, która nikogo nie drażni i nikogo nie dotyka, a jest tylko estetyczną przyjemnością. Brakuje jakiegoś ryzyka, tarcia, napięcia czy pytania. Zdjęcia, które świetnie wyglądają w siatce i znikają z głowy po pięciu sekundach.

Sprzęt fotograficzny

Czy to jeszcze jest fotografia czy już ilustracja?

Coraz więcej obrazów wygląda jak fotografia, ale nią nie jest. coraz częściej powstają hybrydy, generatywne konstrukty i o ile to samo w sobie nie jest problemem to sytuacja zaczyna się komplikować i podnosić ciśnienie, gdy niektórzy udają, że to wciąż to samo medium i dostają nawet za to nagrody. Nawet jeśli fotografia jest artystycznym wyrazem to nadal chciałbym, żeby więcej w niej było malowania światłem, aniżeli umiejętnością obsługi programów graficznych.

Katharsis

Nie tęsknię za „dawnymi czasami”, ani też nie uważam, że kiedyś było lepiej, bo sam nie wiem jak było. Jedno czego jestem pewny to fakt, iż było inaczej. Jednak denerwuje mnie coś innego – poczucie, że w całej tej spirali, w całym tym foto-wyścigu po kolejnego joba, po kolejne zlecenie coraz rzadziej rozmawiamy o sensie, etyce, moralności, głębi, emocji, uczuciach i przestajemy zadawać sobie pytanie po co właśnie sięgam po medium fotografii i jaką historię chcę opowiedzieć swoim zdjęciem?

Robert Karaś
Robert Karaś

Fotografia to dla mnie wyraz fascynacji światem i człowiekiem.
Prywatnie sięgam po aparat tylko, gdy czuję, że w tej narracji mogę powiedzieć coś co jest dla mnie ważne.
Ostatnio minimalizm, oszczędność, surowość i prostota kadrów.
Kocham średni-format zarówno ten prawdziwy, jak i ten cyfrowy.
Analogowa głowa z cyfrowym sprzętem.

Artykuły: 568

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *