Sony Carl Zeiss Planar T 85mm F1.4 ZA na Sony a7R IV przez LA-EA5 – krótki test starej szkoły

Są obiektywy, które mimo upływu lat nie tracą charakteru. Sony Carl Zeiss Planar T 85mm F1.4 ZA* to klasyczny przykład szkła z czasów bagnetu A, zaprojektowanego jeszcze w epoce, gdy „render” był ważniejszy niż wykres MTF.

Postanowiłem sprawdzić, jak ten legendarny portretowy Zeiss odnajduje się dziś na Sony a7R IV, podpięty przez inteligentny adapter Sony LA-EA5. Bez nostalgii na siłę, za to z chłodną oceną: mechanika, optyka i realna użyteczność w 2026 roku.

Mechanika i ergonomia – czuć starą szkołę
Planar 85/1.4 ZA to obiektyw z epoki, w której waga była oznaką powagi. Metalowy tubus, duży front, solidny pierścień ostrości — wszystko tu komunikuje: to nie jest plastikowy zawodnik do sociali.

Balans na a7R IV z adapterem?
Ciężki przód jest wyczuwalny, ale zestaw nadal pozostaje w pełni używalny. To konfiguracja bardziej „studyjna” lub „slow portrait” niż reportażowa, ale dokładnie tego można się spodziewać.

Plusy mechaniki:
- solidność i trwałość konstrukcji
- duży, precyzyjny pierścień MF
- brak wrażenia kompromisu

Minusy:
- masa
- brak uszczelnień znanych z nowoczesnych G Masterów

Optyka – klasyczny Zeiss bez filtrów upiększających
To szkło nie udaje współczesnych konstrukcji. Obrazek z Planara:
- jest kontrastowy,
- ma wyraźną mikrokontrastową strukturę,
- i charakterystyczną „plastyczność” Zeissa.

Na F1.4:
- ostrość w centrum jest dobra, nie laboratoryjna
- brzegi miękkie, ale naturalne
- bokeh ma lekką nerwowość, która w portrecie pracuje na emocji, a nie na instagramowej gładkości

Po przymknięciu do F2–2.8 obiektyw wyraźnie się stabilizuje i pokazuje, że matryca 61 MP w a7R IV nie jest dla niego problemem — o ile fotograf wie, czego od tego szkła chce.
To nie jest obiektyw „idealny”.
To obiektyw charakterystyczny.

Współpraca z Sony a7R IV przez LA-EA5
Adapter LA-EA5 to klucz do sensowności całego zestawu. W tej konfiguracji:
- autofocus działa (AF-S i AF-C),
- dostępne są punkty detekcji fazy,
- stabilizacja matrycy współpracuje poprawnie.

Ale…
To nie jest poziom natywnych szkieł Sony E. AF:
- jest celny,
- ale wyraźnie wolniejszy,
- najlepiej sprawdza się w portrecie statycznym lub pół-statycznym.

Do dynamicznego reportażu?
Nie.
Do świadomej pracy z kadrem, światłem i momentem?
Zdecydowanie tak.

Inteligentne wnioski – dla kogo ten zestaw ma sens?
Ten zestaw nie jest dla każdego. I bardzo dobrze.

Ma sens, jeśli:
- cenisz charakter obrazu ponad perfekcję
- fotografujesz portret, modę, koncept, sztukę
- lubisz „wolniejsze” szkła, które wymagają myślenia

Nie ma sensu, jeśli:
- szukasz maksymalnie szybkiego AF
- fotografujesz sport, eventy, dynamiczny reportaż
- oczekujesz klinicznej ostrości od F1.4
Sony Carl Zeiss Planar T* 85mm F1.4 ZA na a7R IV przez LA-EA5 to świadomy wybór estetyczny, a nie techniczny kompromis.

Podsumowanie
To nie jest obiektyw, który wygrywa testy.
To obiektyw, który wygrywa zdjęcia, jeśli dasz mu odpowiedni kontekst.

W świecie perfekcyjnych, bezpiecznych i przewidywalnych szkieł — ten Planar przypomina, że fotografia nadal może mieć charakter, ciężar i niedoskonałość, która pracuje na obraz, a nie przeciwko niemu.









