7Artisans M 75mm F1.25 II – druga odsłona ekstremalnej portretówki do Leica

7Artisans konsekwentnie rozwija swoje najbardziej charakterystyczne konstrukcje i właśnie zaprezentował drugą generację jednego z najbardziej niszowych, ale i kultowych obiektywów w swojej ofercie – 7Artisans M 75mm f/1.25 II, przeznaczonego do aparatów z bagnetem Leica M.
To szkło od samego początku było propozycją dla fotografów świadomych – nie tych, którzy szukają perfekcji laboratoryjnej, ale charakteru, głębi i pracy z obrazem na granicy kontroli.

Co się zmieniło w wersji II?
Najważniejsza informacja: to nie jest kosmetyczny lifting. Producent poprawił zarówno konstrukcję optyczną, jak i mechanikę pracy obiektywu.
Nowa wersja została zaprojektowana od podstaw pod kątem:
- lepszej kontroli aberracji chromatycznej,
- poprawionej ostrości w centrum kadru przy f/1.25,
- bardziej przewidywalnego zachowania na pełnym otworze przysłony.
7Artisans deklaruje również lepszą powtarzalność egzemplarzy, co było jednym z głównych punktów krytyki pierwszej wersji – szczególnie przy pracy na dalmierzu.
Charakter obrazu – dalej jest „mięsnie”
Mimo poprawek technicznych, DNA tego obiektywu zostało zachowane. Nadal mamy do czynienia z:
- bardzo płytką głębią ostrości,
- miękkim przejściem tonalnym,
- wyraźną separacją planów,
- obrazem, który „oddycha” i reaguje na światło.
To wciąż szkło, które nie wybacza błędów, ale w zamian potrafi oddać portret o intensywności, jakiej próżno szukać w nowoczesnych, klinicznych konstrukcjach.
Mechanika i ergonomia
Wersja II to również poprawiona kultura pracy pierścieni – zarówno ostrości, jak i przysłony. Skok ma być bardziej precyzyjny, a opór równomierny na całym zakresie.
Waga i gabaryty pozostają duże (to nadal f/1.25 przy 75 mm), ale balans na korpusach Leica M ma być nieco lepszy niż wcześniej.

Dla kogo jest ten obiektyw?
Nie jest to szkło uniwersalne. To obiektyw:
- do portretu,
- do fotografii artystycznej,
- do spokojnej, świadomej pracy,
- dla osób, które akceptują manualne ostrzenie i pracę z charakterem, a nie z automatyką.
Jeśli szukasz idealnej ostrości od brzegu do brzegu – to nie tutaj.
Jeśli szukasz emocji w obrazie – jesteś bardzo blisko.
Podsumowanie
7Artisans M 75mm f/1.25 II to przykład dojrzałego rozwoju konstrukcji, która od początku była niszowa i odważna. Druga generacja poprawia realne bolączki pierwowzoru, nie zabijając jego charakteru.
Dla użytkowników Leica M to kolejna ciekawa alternatywa wobec znacznie droższych konstrukcji – szczególnie jeśli fotografia jest dla Ciebie narzędziem ekspresji, a nie tylko rejestracji.








