SIRUI Astra 1.33x AF – pierwsze na świecie pełnoklatkowe anamorfiki cine z autofokusem

Rynek wideo rzadko dostaje prawdziwie nowe narzędzia, a nie tylko kolejne iteracje tego samego pomysłu. Tym razem jest inaczej. SIRUI oficjalnie wprowadza do sprzedaży serię Astra 1.33x AF – pierwsze na świecie pełnoklatkowe obiektywy anamorfczne cine z autofokusem.
Brzmi jak marketingowy slogan? Tylko do momentu, gdy zrozumiemy, co tu faktycznie się wydarzyło.

Co wchodzi w skład serii SIRUI Astra?
Nowa linia obejmuje trzy klasyczne ogniskowe filmowe:
- 50mm T2.9 1.33x
- 75mm T2.9 1.33x
- 100mm T2.9 1.33x
Każdy z tych obiektywów:
- pokrywa pełną klatkę (Full Frame)
- oferuje anamorfotyczne ściskanie 1.33x
- posiada autofokus
- zachowuje kinowy charakter obrazu (flary, owalny bokeh, separacja planów)
To połączenie do tej pory… nie istniało.

Autofokus w anamorfiku – dlaczego to takie ważne?
Do tej pory anamorfiki były domeną:
- ręcznego ostrzenia
- produkcji filmowych
- dużych ekip
- kontrolowanych planów zdjęciowych
SIRUI Astra łamie ten schemat. Autofokus otwiera anamorfikę na:
- twórców solo
- dokumentalistów
- operatorów pracujących w ruchu
- hybrydowych twórców foto-wideo
Innymi słowy: cinematic look przestaje być elitarny.

1.33x – złoty środek
Dlaczego nie 1.5x albo 2x?
1.33x to najbardziej praktyczny współczynnik dla współczesnych kamer:
- idealny pod 16:9 i 3:2
- łatwy de-squeeze w postprodukcji
- brak ekstremalnych zniekształceń
- kinowy look bez walki z workflow
To rozsądny kompromis między estetyką a użytecznością.
Bagnety i kompatybilność
SIRUI Astra trafia w najważniejsze systemy wideo:
- Sony E
- Nikon Z
- L-mount
Czyli dokładnie tam, gdzie dziś bije serce rynku filmowego.
Dla kogo są SIRUI Astra?
Nie są to obiektywy „dla każdego” – i bardzo dobrze.
To narzędzie dla twórców, którzy:
- chcą wejść w anamorfikę bez rewolucji sprzętowej
- pracują szybko i mobilnie
- szukają obrazu z charakterem, ale bez chaosu
- chcą kina w codziennej pracy, nie tylko w teorii

Komentarz InterFoto
SIRUI od lat konsekwentnie demokratyzuje obraz filmowy – i seria Astra jest logicznym, ale odważnym krokiem dalej. Autofokus w pełnoklatkowym anamorfiku cine to nie gadżet. To realna zmiana sposobu pracy.
Jeśli ten standard się przyjmie (a wszystko na to wskazuje), 2026 może być rokiem, w którym anamorfika przestanie być niszą.








