Wymień lub sprzedaj sprzęt fotograficzny
|
Złóż zapytanie o wniosek ratalny w Interfoto.eu

Sony a9III robi inaczej – topowa puszka i mniej topowe Sony FE 70-300mm F4.5-5.6 G OSS

Sony A9 III od pierwszych plotek wywołuje emocje i to nie tylko dlatego, że to pierwszy pełnoklatkowy aparat z globalną migawką, ale dlatego, że obrazek, który z niego w związku z tym wychodzi, jest inny niż to, do czego Sony nas przyzwyczaiło, a przynajmniej ja tak to widzę. Mniej kliniczności, więcej organiczności, więcej fotograficznego życia, a może to tylko mój filtr rzeczywistości?

Uwaga! To nie jest test laboratoryjny, dlatego też użycie Sony FE 70-300mm F4.5-5.6 G OSS może mieć więcej sensu, niż pierwotnie może się wydawać, bo ten wpis to opowieść o chillu, spokoju a nie dzikim, sportowym reportażu.

Sony a9iii 70 300mm F4.5 5.6

Matryca i migawka w Sony A9 III – inne obrazowanie

Globalna migawka w Sony A9 III nie jest tylko technologiczną ciekawostką ani odpowiedzią na potrzeby sportu, choć oczywiście to również pewna ewolucja. Jednakże dla mnie najważniejszy punkt w tej całej narracji to przede wszystkim zmiana charakteru obrazowania, czyli brak efektu rolling shutter, ale również to, co dzieje się z samym obrazem.

Wedle tego co widzę i jakie mam odczucia to zdjęcia mają w sobie więcej ciężkości, ale nie o megabajty tutaj chodzi – przejścia tonalne wydają się być jakby bardziej spokojne, odrobinę mniej nerwowe, a światło nie jest tak ostre i cyfrowo precyzyjne jak w innych znanych mi matrycach Sony (prawie wszystkich, również tych z GFX). Całość sprawia wrażenie znacznie bardziej organicznej, jakby aparat mniej ingerował w to, co faktycznie zostało zarejestrowane, co też objawia się tym, że zdjęcia nie mają takiej zawrotnej ostrości, co dla niektórych może być wadą.

Sony a9iii 70 300mm F4.5 5.6

Wysokie czułości

Wysokie ISO w Sony A9 III to temat, który zaskoczył mnie przy pierwszym realnym użyciu. Szum jest obecny, ale ma drobną, równą strukturę. Nie niszczy, aż tak bardzo detalu i nie psuje koloru. Nie ma się wrażenia agresywnego odszumiania ani cyfrowej plasteliny, choć oczywiście daleko do ideału, ale to właśnie tutaj pojawia się przestrzeń na pracę z ciemniejszymi obiektywami. Można pozwolić sobie na wyższe czułości bez ciągłego poczucia, że obraz się rozpada. Kolor pozostaje stabilny, kontrast nie ucieka, a zdjęcia nadal zachowują spójność. Ten aparat daje luz i ten luz czuć w plikach, i przy samym fotografowaniu.

Sony a9iii 70 300mm F4.5 5.6

Sony FE 70-300mm F4.5-5.6 G OSS – tani tele zoom

Sony FE 70-300mm F4.5-5.6 G OSS nie jest obiektywem, który robi wrażenie na papierze. Nie jest jasny, nie jest nowy i rzadko pojawia się w zestawieniach „must have”. Ale w praktyce okazuje się bardzo rozsądnym wyborem. Ostrość jest więcej niż wystarczająca w całym zakresie, stabilizacja optyczna realnie pomaga, a autofocus bez problemu nadąża za Sony A9 III. To szkło, które po prostu działa. W połączeniu z tą matrycą jego największe ograniczenie, czyli światło, przestaje być, aż tak dużym problemem. Oczywiście bez przesady i segment pro raczej sięgnie po konstrukcje F2.8, ale realnie można spokojnie fotografować, bez walki o każdą działkę przysłony.

Sony a9 iii 70 300mm F4.5 5.6

Galeria zdjęć przykładowych 2000px wykonana za pomocą aparatu Sony A9 III i obiektywu Sony FE 70–300mm F4.5–5.6 G OSS

Pliki 1:1 do pobrania wykonane za pomocą aparatu Sony A9 III i obiektywu Sony FE 70–300mm F4.5–5.6 G OSS

Podsumowanie

Sony A9 III to aparat, który idzie w inną stronę niż większość dotychczasowych korpusów Sony. Mniej technicznego chłodu, więcej organiczności i spokoju w obrazie. Wysokie czułości przestają być barierą, a globalna migawka wnosi realną zmianę w sposobie rejestracji światła. Sony FE 70–300mm F4.5–5.6 G OSS w tym zestawie pokazuje, że nie zawsze potrzebne są topowe, jasne szkła. Jeśli matryca daje jakość i margines błędu, reszta sprzętu może być po prostu rozsądna. Oczywiście zaznaczam, że 70–300mm to nie jest szkło dla ludzi, którzy zarabiają na chleb z fotografii reportażowej, dokumentalnej i potrzebują jak najmniejszego marginesu błędu, bo tym zalecam sięgnąć po klasyczne 70-200mm F2.8, a najlepiej w wersji II.

Robert Karaś
Robert Karaś

Fotografia to dla mnie wyraz fascynacji światem i człowiekiem.
Prywatnie sięgam po aparat tylko, gdy czuję, że w tej narracji mogę powiedzieć coś co jest dla mnie ważne.
Ostatnio minimalizm, oszczędność, surowość i prostota kadrów.
Kocham średni-format zarówno ten prawdziwy, jak i ten cyfrowy.
Analogowa głowa z cyfrowym sprzętem.

Artykuły: 562

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia przeglądania i zapewnić prawidłowe funkcjonowanie strony. Korzystając dalej z tej strony, potwierdzasz i akceptujesz używanie plików cookie.

Akceptuj wszystkie Akceptuj tylko wymagane