OPT 100 NeoFilm – miniaturowy aparat cyfrowy udający klasyczną rolkę filmu

Na rynku fotograficznych gadżetów pojawił się kolejny produkt, który zdecydowanie bardziej bawi niż fotografuje. OPT 100 NeoFilm to miniaturowy aparat cyfrowy zaprojektowany tak, by do złudzenia przypominał klasyczną rolkę filmu 35 mm. Już sam wygląd jasno sugeruje, że mamy do czynienia z przedmiotem balansującym na granicy fotografii, designu i czystej nostalgii.
W odróżnieniu od wielu aparatów-zabawek, NeoFilm oferuje wbudowany ekran LCD, umożliwiający kadrowanie i szybki podgląd zdjęć. To drobny, ale istotny detal, który sprawia, że urządzenie nie jest wyłącznie gadżetem do przypięcia do kluczy, ale faktycznie pozwala wykonać zdjęcie — nawet jeśli z dużym przymrużeniem oka.

Co znajdziemy w środku?
- Matryca CMOS 1 MP – absolutne minimum, bardziej symbol niż realna specyfikacja.
- Stała czułość ISO 1500 oraz obiektyw f/6.3 – bez regulacji, bez ambicji, bez złudzeń.
- Nagrywanie wideo w rozdzielczości VGA (640 × 480 px) – cyfrowa nostalgia w czystej postaci.
- Zapis na kartach microSD oraz ładowanie przez USB-C – zaskakująco współczesne rozwiązania jak na tak „analogowy” wygląd.
- Minimalistyczny interfejs i fizyczny spust migawki, który wizualnie nawiązuje do mechaniki filmu.
Jakość obrazu – lo-fi pełną gębą
Nie ma sensu udawać: jakość zdjęć generowanych przez OPT 100 NeoFilm przypomina wczesne aparaty cyfrowe z początku lat 2000. Obraz jest miękki, zaszumiony i bardzo ograniczony tonalnie. I dokładnie o to tu chodzi. To sprzęt, który nie konkuruje z nowoczesnymi aparatami czy smartfonami — jego „siłą” jest estetyczna niedoskonałość i zabawkowy charakter.

Cena i dostępność
NeoFilm zadebiutował na rynku japońskim w cenie odpowiadającej około 140 zł, co jasno pozycjonuje go jako gadżet kolekcjonerski lub prezent dla miłośników fotografii i designu. Na ten moment brak oficjalnych informacji o europejskiej dystrybucji.

OPT 100 NeoFilm nie próbuje być „prawdziwym aparatem”. To raczej manifest nostalgii, designerska zabawka i ciekawostka dla tych, którzy lubią fotografię nie tylko za perfekcyjny obraz, ale też za emocje, formę i kontekst. Jeśli traktujesz fotografię z dystansem i poczuciem humoru — ten mały „film, który nie jest filmem”, może wywołać uśmiech.






