„Krajobrazy po bitwie” Ignacego Cembrzyńskiego w kilku słowach autora i interpretacji odbiorcy.

Lubię pewien nieporządek. Dodaje naszemu otoczeniu kolorytu i bywa zdecydowanie ciekawszy niż absolutne uporządkowanie przestrzeni. Rzeczą fotografującego jest patrzeć, ale przede wszystkim dostrzegać inaczej. Głębiej, ciekawiej, wnikliwiej. Znajdować w pozornej banalności temat do kolejnej opowieści. Podobnych do tych dwóch fotografii mam więcej – nazywam je „krajobrazy po bitwie”. I może nazywając rzecz po imieniu to po prostu bałagan. Ale skoro poeci mogą uprawiać turpizm to dlaczego nie może […]

Więcej